sobota, 21 lutego 2015

Praca w Irlandii, informacje ogólne.

Praca w Irlandii, informacje ogólne.


Autor: Grzegorz Krawczyk


Irlandia to \"mała\" (powierzchnia: 70282km2) wyspa. Jej ludność to około 3,6 miliona, a gęstość zaludnienia to 51 osób na km2. Językami urzędowymi są: irlandzki i angielski.


Lecz jak się okazuje niewiele osób posługuje się językiem irlandzkim, osoby, które na codzień się nim posługują to zaledwie 4% ludności! Stolicą kraju jest Dublin. Głównym portem wybrzeża jest Cork. Narodowym napojem jest piwo. Największym zaś narodowym świętem jest obchodzony 17 marca Dzień św. Patryka. Wtedy to ludzie poubierani na zielono piją "zielone" piwo.

Praca za granicą to ostatnio jeden z głównych tematów poruszanych w związku z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Polacy masowo emigrują z ojczyzny w poszukiwaniu "chleba" za granicą. Główny ośrodek Polonii w Europie to Irlandia.

Wysokie zarobki, komfort pracy, przestrzeganie praw człowieka i pracownika, dogodne godziny pracy to tylko niektóre plusy życia w Irlandii. Polacy, którzy już zdecydowali się wyjechać za granicę wyrobili markę Polakom, jako solidnym, tanim, skrupulatnym i konsekwentnym pracownikom.

Główną barierą jest oczywiście znajomość języka angielskiego. Mimo to Polacy szybko i chętnie uczą się urzędującego języka w Irlandii. Inną przeszkodą jest mimo wszystko strach przed brakiem pracy, który przecież jest w Polsce szczególnie dotkliwy.

Dużym udogodnieniem są kursy języka angielskiego. Nauka tego języka odbywa się "na miejscu" w Irlandii w specjalnych szkołach dla obcokrajowców.

Mocno rozwinięty transport stanowi duże udogodnienie. W kraju można poruszać się szybką koleją, promem lub autokarami. W miastach tradycyjnym środkami transportu miejskiego, tzn. autobusami publicznymi oraz prywatnych dostawców, tramwajami lub popularnymi taksówkami. Aby dostać się do Irlandii nie potrzeba również główkować. Można to zrobić na wszelkie znane sposoby: samolotem, promem, pociągiem, autokarem lub samochodem.

W Irlandii nie ma jednak "problemu" z dostaniem pracy. Poszukiwanych jest wiele zawodów, zarówno tych z najwyższej "półki", jak i dla ludzi bez wykształcenia. Rozmaitość branży jest zdecydowanym udogodnieniem. Pracę można dostać w branżach: gastronomiczna (bramkarz, barman, kelner, kucharz), informatyczna (informatyk, technik komputerowy), budowlana (inżynier budowlany, robotnik budowlany), pracownik robót domowych (elektryk, hydraulik, malarz, szklarz), pracownik domowy (sprzątacz, pomoc kuchenna, pomocnik kucharza), hotelowa (portier, pokojówka). Są to tylko niektóre z wielu zawodów o zapotrzebowaniu na pracę.

Irlandia jest również bardzo interesującym krajem pod względem turystycznym, co również wpływa na wybór nowego miejsca zamieszkania Polaków w tym a nie innym kraju Europy. Mocno rozwinięta turystyka w tym kraju stanowi kolejne możliwości pracy dla Polaków. Skoro rozwija się turystyka to i występuje zapotrzebowanie na pracę związaną z obsługą turystów.

Irlandia to również bardzo dogodne miejsce ze względu na położenie geograficzne. Wyspa leży nieopodal Wielkiej Brytanii, co stwarza większe możliwości w różnych dziedzinach życia a przede wszystkim rozwoju.

Reasumując Irlandia to kraj przyjazny obcokrajowcom. Niskie koszty utrzymania w stosunku do zarobków oraz zapotrzebowanie na pracę to tylko nieliczne atuty tego wyspiarskiego państwa, które przyciąga "rzesze" Polaków. Poziom i standardy życia stoją na o wiele wyższym poziomie, niż w Polsce. Wysokie rozwinięcie gospodarcze pozwala na stwarzanie warunków do godnego życia dla samych Irlandczyków, jak i obcokrajowców napływających do tego państwa. W przypadku, gdy ojczyzna nie jest w stanie zapewnić nam odpowiedniego bytu, może to z dużą skutecznością zrobić Irlandia.


więcej informacji i oferty pracy na stronie Praca w Irlandii Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Polacy masowo wyjeżdżają za granicę.

Polacy masowo wyjeżdżają za granicę.


Autor: Tomasz Bar


Nie ma praktycznie tygodnia, aby prasa nie rozpisywała się na temat masowej emigracji Polaków. Według różnych źródeł od maja 2004 r. z Polski wyjechało od 600 tys. do blisko 1 mln 200 tys. rodaków. Prasa pisze, a rząd przygląda się temu jak kolejne osoby nie widząc dla siebie perspektyw w kraju wyjeżdżają na zachód.


Co w chwili obecnej robi rząd, aby zachęcić Polaków do pozostania w kraju?
Podwyższa płacę minimalną o 37 zł z 899 zł do 936 zł.
Proponuję krótki przegląd zjawiska i jego plusów i minusów dla Polski.

Pada mit wyjeżdżających - przegranych życiowo
Z sondaży przeprowadzanych przez ośrodki badań publicznych wyłania się zupełnie inny obraz niż początkowo sądzono. Z Polski wyjeżdżają nie tylko nisko wykwalifikowani robotnicy bez wykształcenia i szans na pracę w kraju. Wrześniowy sondaż SMG/KRC, ISP pokazuje jednoznacznie,
że na emigrację decydują się osoby młode i dobrze wykształcone. Spośród zapytanych osób aż 26% rozważa emigrację, a 33% osób deklarujących wyjazd posiada wykształcenie minimum pomaturalne. Polskę opuszczają osoby świeżo po szkole i te, które mają mniej niż 35 lat, a więc grupa wiekowa najbardziej wartościowa dla przyszłości kraju.

Polacy niechętnie pracują?
Choć powszechnie Polacy uważani są za naród bardzo pracowity, statystyki wydają się temu przeczyć. Mamy najniższy wskaźnik aktywności zawodowej w całej UE. Spośród osób w wieku
15-64 pracuje tylko 53% Polaków.
Przyczyn tak niskiego wskaźnika upatrywać można kilka:
- bezrobocie sięga 16,5%,
- szybko przechodzimy na emeryturę,
- mamy tzw. “szarą strefę” oraz ukryte bezrobocie zwłaszcza na terenach wiejskich.

Zagrożenie rośnie z każdym miesiącem
Kłopoty dla polskiej gospodarki związane z masową emigracją będą narastać. Najbardziej ucierpi na tym budżet i system emerytalny. Polacy zamiast pracować i płacić podatki w Polsce zasilają budżety obcych krajów. Społeczeństwo się starzeje, a ubytek setek tysięcy pracowników przybliża nas do poważnych problemów z ciągłością wypłat świadczeń emerytalnych.

Opozycja rządowa proponuje różnego rodzaju rozwiązania w celu zatrzymania emigracji. Lepiej późno niż wcale. Zachęty mają dotyczyć ulg dla pracodawców zatrudniających osoby podejmujące pierwszą pracę oraz dla rozpoczynających działalność gospodarczą. W pierwszym przypadku polegałoby to na zwolnieniu z obowiązku płacenia składki rentowej. Takie rozwiązanie zmniejszałoby znacznie koszty zatrudnienia i zachęcało do zatrudniania młodych osób. Dla rozpoczynających działalność gospodarczą PO proponuje się zwolnienie z podatku dochodowego oraz z płacenia składki rentowej przez okres 3 lat. Ponadto nowi przedsiębiorcy mogliby liczyć na nisko oprocentowane kredyty. Wszystkie te pomysły są słuszne.
Zastanawiam się jedynie, kto je sfinansuje? Wszak każda ulga, obniżka oprocentowania lub zwolnienie z obowiązku płacenia składek powoduje wyrwę w i tak już mocno napiętym budżecie.
Koszty przedstawionych propozycji to kolejne kilka miliardów. Wątpliwe, aby obecny rząd znalazł na to środki. Wycofywanie się z kolejnych zapowiedzi przedwyborczych świadczy jednoznacznie o brakach w kasie państwa. Poza tym nauczyciele, lekarze, rolnicy, emeryci domagają się podwyżek płac, dopłat do paliwa rolniczego oraz waloryzacji rent i emerytur.

Obawiam się, że w takiej sytuacji skończy się również na obietnicach.
Nikt nie zaryzykuje zwiększania dochodów budżetowych poprzez podwyżki podatków czy akcyzy.
A tylko wtedy można by liczyć na jakieś ekstra pieniądze dla niedoszłych emigrantów.

Liczą się fakty, a nie obietnice
Dla setek tysięcy osób rozważających wyjazd istotne są warunki pracy i płacy w Polsce w chwili obecnej. Wiele firm skarży się na brak pracowników. Narzekają zwłaszcza firmy budowlane, których pracownicy masowo wyjeżdżają do Anglii i Irlandii pracując często za 3-4 razy większe pieniądze.
Choć koszty utrzymania są tam znacznie wyższe, zarobki przemawiają do wyobraźni.
Na niewiele zdają się nawet podwyżki, które wiele firm oferuje zatrudnionym, byleby tylko zatrzymać ich w kraju.

Jakie są plusy masowej emigracji?
Minusów emigracji jest wiele, ale są również plusy:

- część pieniędzy zarabianych na emigracji trafia do rodzin w Polsce. To pobudza popyt wewnętrzny.
- Polacy uczą się języka oraz zdobywają doświadczenie,
- dla wielu osób jest to okazja na podjęcie pracy, której nie mogli znaleźć w kraju,
- część rodaków z pewnością będzie wracać i zakładać własne firmy korzystając z oszczędności oraz nabytych umiejętności,

Jednak od działań rządu zależeć będzie to, jak wiele osób zdecyduje się na powrót. Brak zachęt do prowadzenia działalności oraz nadal wysokie bezrobocie są poważną przeszkodą.
Zarobione na emigracji pieniądze wcześniej czy później się skończą, a żyć trzeba. Trudno po pobycie w Irlandii czy Anglii wracać do Polski po to, aby dostać pracę za 1200 zł w rodzinnym miasteczku.
To krok wstecz, a przecież nie to chodzi?

Jeśli nie uda się zatrzymać emigracji, a raczej się nie uda, trzeba zrobić wszystko co się da, aby zachęcić Polaków do powrotu.
Przykładem jak warto postępować może być kraj, do którego tak masowo wyjeżdżają rodacy, czyli Irlandia. Jeszcze 20-30 lat temu Irlandczycy wyjeżdżali z kraju w poszukiwaniu lepszego jutra. Po gruntownych reformach gospodarczych, obniżce podatków i zachętach gospodarczych dla inwestorów zagranicznych PKB Irlandii rósł w tempie 8% rocznie, przyczyniając się do olbrzymiego skoku w rozwoju i stopniu zamożności społeczeństwa. Po latach Irlandczycy wracają w swoje strony a kraj, który kiedyś odstraszał brakiem perspektyw, dziś dla wielu stał się niemal miejscem idealnym.
Takiego obrotu sprawy życzyłbym sobie w przypadku Polski.


http://www.FinanseOsobiste.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Szkocja - ziemia obiecana?

Szkocja - ziemia obiecana?


Autor: Tomasz Bar


W ostatnim czasie czytałem co nieco na temat tego kraju. Pierwsze skojarzenia jakie zazwyczaj przychodzą nam do głowy, gdy myślimy o Szkocji, to mężczyźni w kraciastych spódnicach, kobzy oraz piękne krajobrazy. Szkocja, jako malutki wobec Polski kraj, ma się czym pochwalić przynajmniej w kwestii gospodarki.


To co zwróciło moją szczególną uwagę, to zachęty dla przedsiębiorczych osób. W dobie emigracji liczonej w setkach tysięcy, jaka dotyka Polskę, warto się chwilę nad tym zastanowić.

Szybko, łatwo i przyjemnie

Podczas gdy polscy przedsiębiorcy zachęt do podjęcia działalności mają jak na lekarstwo Szkoci dbają o to, aby założenie firmy było maksymalnie proste. Zamiast kolejek w urzędach i wypełniania góry papierków wystarczy telefon na specjalną infolinię lub rejestracja na stronie internetowej.

W Szkocji wysokie nakłady na informatykę przynoszą wymierne korzyści.
Obywatele oszczędzają czas i pieniądze mogąc skupić się na właściwej pracy.
Na początku taka “rewolucja” wiąże się z koniecznością redukcji etatów, ale z czasem ludzie się przekwalifikowują i pozostają liczne korzyści.

Patrząc na “zaawansowanie” informatyczne naszych urzędów i obiecywane, lecz będące w powijakach uproszczenia w rejestracji firm, trudno się dziwić niechęci niektórych Polaków do rozpoczynania działalności.

Zachęty przynoszą skutek

Otwartość na przedsiębiorczość była częścią planów rządowych Szkocji, które miały na celu zachęcić do przyjazdu do kraju specjalistów oraz skłonić do powrotu emigrantów, którzy parę lat wcześniej wyjechali za granicę.
Co ciekawe, plany te stworzono w sytuacji, w której bezrobocie było śladowe, a poziom tzw. aktywności zawodowej sięgał w Szkocji 75%; dla porównania w Polsce to niespełna 53%.

Według szacunków tamtejszych władz w Szkocji osiedliło się ok. 50 tys. Polaków. Są wśród nich przedstawiciele wielu zawodów, ale tradycyjnie przeważają pracownicy budowlani. Dobra opinia o Polakach sprawia, że są należycie i uczciwie nagradzani. To sprawia, że ich szlakiem podążają kolejni rodacy. Wystarczy średnia znajomość angielskiego i kilkaset funtów na pierwsze tygodnie pobytu, aby zacząć życie na emigracji. Jak przyznają Ci, którym się udało Anglia jest już zapełniona. Coraz trudniej tam o pracę. Szkocja nadal pozostaje w pewnym stopniu nie odkryta.

Podczas gdy w Polsce trwa bałagan polityczny, awantury i wzajemne obarczanie się winą za taki, a nie inny stan rzeczy, zmęczeni tym wszystkim Polacy zerkają w stronę zachodu.
Nic tylko czekać aż ruszy kolejna fala emigracji, tym razem w kierunku tej 5-cio milionowej wyspy.

Informacje o Szkocji można znaleźć na stronach:
www.szkocja.net , www.szkocja.eu


http://www.FinanseOsobiste.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Polacy masowo wyjeżdżają za granicę

Polacy masowo wyjeżdżają za granicę


Autor: Tomasz Bar


...w kraju wyjeżdżają na zachód.Co w chwili obecnej robi rząd, aby zachęcić Polaków do pozostania w kraju?


Podwyższa płacę minimalną o 37 zł z 899 zł do 936 zł. Proponuję krótki przegląd zjawiska i jego plusów i minusów dla Polski.

Pada mit wyjeżdżających - przegranych życiowo

Z sondaży przeprowadzanych przez ośrodki badań publicznych wyłania się zupełnie inny obraz niż początkowo sądzono. Z Polski wyjeżdżają nie tylko nisko wykwalifikowani robotnicy bez wykształcenia i szans na pracę w kraju. Wrześniowy sondaż SMG/KRC, ISP pokazuje jednoznacznie, że na emigrację decydują się osoby młode i dobrze wykształcone. Spośród zapytanych osób aż 26% rozważa emigrację, a 33% osób deklarujących wyjazd posiada wykształcenie minimum pomaturalne. Polskę opuszczają osoby świeżo po szkole i te, które mają mniej niż 35 lat, a więc grupa wiekowa najbardziej wartościowa dla przyszłości kraju.

Polacy niechętnie pracują?

Choć powszechnie Polacy uważani są za naród bardzo pracowity, statystyki wydają się temu przeczyć. Mamy najniższy wskaźnik aktywności zawodowej w całej UE. Spośród osób w wieku
15-64 pracuje tylko 53% Polaków. Przyczyn tak niskiego wskaźnika upatrywać można kilka:
- bezrobocie sięga 16,5%,
- szybko przechodzimy na emeryturę,
- mamy tzw. “szarą strefę” oraz ukryte bezrobocie zwłaszcza na terenach wiejskich.

Zagrożenie rośnie z każdym miesiącem

Kłopoty dla polskiej gospodarki związane z masową emigracją będą narastać. Najbardziej ucierpi na tym budżet i system emerytalny. Polacy zamiast pracować i płacić podatki w Polsce zasilają budżety obcych krajów. Społeczeństwo się starzeje, a ubytek setek tysięcy pracowników przybliża nas do poważnych problemów z ciągłością wypłat świadczeń emerytalnych.

Opozycja rządowa proponuje różnego rodzaju rozwiązania w celu zatrzymania emigracji. Lepiej późno niż wcale. Zachęty mają dotyczyć ulg dla pracodawców zatrudniających osoby podejmujące pierwszą pracę oraz dla rozpoczynających działalność gospodarczą. W pierwszym przypadku polegałoby to na zwolnieniu z obowiązku płacenia składki rentowej. Takie rozwiązanie zmniejszałoby znacznie koszty zatrudnienia i zachęcało do zatrudniania młodych osób. Dla rozpoczynających działalność gospodarczą PO proponuje się zwolnienie z podatku dochodowego oraz z płacenia składki rentowej przez okres 3 lat. Ponadto nowi przedsiębiorcy mogliby liczyć na nisko oprocentowane kredyty. Wszystkie te pomysły są słuszne.

Zastanawiam się jedynie, kto je sfinansuje? Wszak każda ulga, obniżka oprocentowania lub zwolnienie z obowiązku płacenia składek powoduje wyrwę w i tak już mocno napiętym budżecie.

Koszty przedstawionych propozycji to kolejne kilka miliardów. Wątpliwe, aby obecny rząd znalazł na to środki. Wycofywanie się z kolejnych zapowiedzi przedwyborczych świadczy jednoznacznie o brakach w kasie państwa. Poza tym nauczyciele, lekarze, rolnicy, emeryci domagają się podwyżek płac, dopłat do paliwa rolniczego oraz waloryzacji rent i emerytur.

Obawiam się, że w takiej sytuacji skończy się również na obietnicach. Nikt nie zaryzykuje zwiększania dochodów budżetowych poprzez podwyżki podatków czy akcyzy. A tylko wtedy można by liczyć na jakieś ekstra pieniądze dla niedoszłych emigrantów.

Liczą się fakty, a nie obietnice

Dla setek tysięcy osób rozważających wyjazd istotne są warunki pracy i płacy w Polsce w chwili obecnej. Wiele firm skarży się na brak pracowników. Narzekają zwłaszcza firmy budowlane, których pracownicy masowo wyjeżdżają do Anglii i Irlandii pracując często za 3-4 razy większe pieniądze.

Choć koszty utrzymania są tam znacznie wyższe, zarobki przemawiają do wyobraźni.
Na niewiele zdają się nawet podwyżki, które wiele firm oferuje zatrudnionym, byleby tylko zatrzymać ich w kraju.

Jakie są plusy masowej emigracji?

Minusów emigracji jest wiele, ale są również plusy:
- część pieniędzy zarabianych na emigracji trafia do rodzin w Polsce. To pobudza popyt wewnętrzny.
- Polacy uczą się języka oraz zdobywają doświadczenie,
- dla wielu osób jest to okazja na podjęcie pracy, której nie mogli znaleźć w kraju,
- część rodaków z pewnością będzie wracać i zakładać własne firmy korzystając z oszczędności oraz nabytych umiejętności.

Jednak od działań rządu zależeć będzie to, jak wiele osób zdecyduje się na powrót. Brak zachęt do prowadzenia działalności oraz nadal wysokie bezrobocie są poważną przeszkodą.

Zarobione na emigracji pieniądze wcześniej czy później się skończą, a żyć trzeba. Trudno po pobycie w Irlandii czy Anglii wracać do Polski po to, aby dostać pracę za 1200 zł w rodzinnym miasteczku. To krok wstecz, a przecież nie to chodzi?

Jeśli nie uda się zatrzymać emigracji, a raczej się nie uda, trzeba zrobić wszystko co się da, aby zachęcić Polaków do powrotu.

Przykładem jak warto postępować może być kraj, do którego tak masowo wyjeżdżają rodacy, czyli Irlandia. Jeszcze 20-30 lat temu Irlandczycy wyjeżdżali z kraju w poszukiwaniu lepszego jutra. Po gruntownych reformach gospodarczych, obniżce podatków i zachętach gospodarczych dla inwestorów zagranicznych PKB Irlandii rósł w tempie 8% rocznie, przyczyniając się do olbrzymiego skoku w rozwoju i stopniu zamożności społeczeństwa. Po latach Irlandczycy wracają w swoje strony a kraj, który kiedyś odstraszał brakiem perspektyw, dziś dla wielu stał się niemal miejscem idealnym.

Takiego obrotu sprawy życzyłbym sobie w przypadku Polski.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Praca w Niemczech legalnie na zasadach samozatrudnienia

Praca w Niemczech legalnie na zasadach samozatrudnienia


Autor: Romuald Szczypek


Artykuł jest omówieniem strony internetowej o możliwości legalnej pracy w Niemczech i wydawaniu zarobionych tam pieniędzy na budowe domu w Polsce.


Przypadkowo wszedłem na internetową stronę przedruków i zaświtało mi opisanie innej strony nawiązującej pośrednio i przewrotnie do moich wspomnień z młodości, czyli lat pięćdziesiąych dwudziestego wieku.

W latach tych Niemcy były za żelazną kurtyną, całkowicie lub prawie całkowicie, niedostępne dla młodych ludzi,których zawierucha powojenna rzuciła na ziemie odzyskane.Wtedy można było tylko marzyć o innym świecie.Innym od polskiej siermiężnej rzeczywistości.To wtedy wydawało mi się,że zachód to niedościgłe ELDORADO ,gdy oglądałem "poniemiecką stodołę" mając świeżo we wspomnieniach wujka,który na klepisku podwarszawskiej stodoły młócił cepami zboże.

To ELDORADO to ówczesny widok młocarni zboża o napędzie elektrycznym,gdy na wspomnianej wsi światło było z lampy naftowej.To było tak dawno,ale też i niedawno.To działo się w trakcie jednego ludzkiego życia,ale obfitującego w wiele zadziwiających obrazów z jego rozwoju i postępu.

Zaczynałem życie zawodowe od nakazu pracy,czego dzisiaj prawie nikt już nie pamięta i nie wie co to było.Po upływie niewielu lat moja córka życie zawodowe rozpoczynała od bezrobocia.Dzisiaj próbuje znaleźć swoje miejsce w tych Niemczech,które dla mnie były nieosiągalnym krajem...

Ta strona internetowa,która nosi nazwę jak tytuł tego streszczenia - link do niej to http://www.samozatrudnienie.pracabezgranic.info
Warto wejść na tą stronę przed emigracją i przeczytać,by nie błądzić.

Jeśli chcemy - mimo wszystko - mieszkać w Polsce, pomyślmy o tym,co nie każdemu było dostępne.Wyjedźmy do Niemiec,popracujmy i wróćmy do kraju.Co tam zarobimy wydajmy w Polsce na budowę domu,który przy okazji wykorzystajmy do samozatrudnienia przez przykładową DOMOWĄ PRODUKCJĘ WINA DO OBROTU.Tak połączymy pożyteczne z przyjemnym.Wejdźmy też na stronę http://republika.pl/eres9596/murator.html i wybierzmy projekt domu z ogrodem w postaci winnicy.Czas szybko leci.Wybudowany dom,do czego namawia ta druga strona internetowa będzie ściśle korespondował z tytułem tego streszczenia.

Warto zastanowić się nad sensem mijającego czasu.





samozatrudnienie i budowa domu Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.