wtorek, 25 sierpnia 2015

Jakich umiejętności wymaga praca opiekunki osób starszych?

Jakich umiejętności wymaga praca opiekunki osób starszych?


Autor: Joy of Comunism


Wydawać się może, że praca opiekunki za granicą to praca prosta, nie wymagająca zbyt wielu kwalifikacji, oprócz języka. Może i tak jest, ale wszystko zależy od tego, kim dana opiekunka ma się zajmować, czy ma być to praca opiekunki z dziećmi czy na przykład z osobami starszymi i niepełnosprawnymi.


Być może praca opiekunki nie wymaga wielu tak zwanych umiejętności twardych, jednak wymaga na pewno co najmniej kilku, niezmiernie ważnych umiejętności miękkich. Miękkich umiejętności często jest się trudniej nauczyć, niż twardych, ponieważ są one ściśle związane z naszym charakterem i temperamentem. Zobaczmy, jakie umiejętności powinna posiadać naprawdę dobra opiekunka dla osób starszych i niepełnosprawnych.

Po pierwsze, opiekunka powinna być osobą komunikatywną

Praca opiekunki wymaga kontaktu z ludźmi właściwie przez cały czas. Opiekunka poznaje wiele osób, nie tylko podopiecznych, ale także ich rodziny czy znajomych. Dlatego opiekunka powinna mieć łatwość w nawiązywaniu kontaktów, nie powinna mieć w pracy opiekunki oporów przed mówieniem w obcym języku, gdy pracuje za granicą, nawet jeśli popełnia jeszcze jakieś drobne błędy. Osoba komunikatywna będzie lepiej wykonywać swoją pracę opiekunki i dla niej samej ta praca będzie prostsza.

Po drugie opiekunka powinna być bardzo wyrozumiała

Praca opiekunki bywa ciężka, ponieważ osoby starsze i niepełnosprawne robią czasem rzeczy, których nie da się wytłumaczyć w normalny sposób. Ale opiekunka nie może się denerwować na podopiecznych, opiekunka jest od tego, aby ich wspierać, pomachać im i tłumaczyć do skutku pewne zachowania. Wyrozumiałość opiekunki na pewno spotka się ze wzajemnością, gdy będzie tego potrzebowała, a w pracy za granicą może się to zdarzyć, na przykład jeśli nie zrozumie jakiegoś słowa lub zdania lub nie wyłapie pewnych elementów kultury.

Po trzecie osoba podejmująca się pracy opiekunki powinna umieć szybko dostosowywać się do sytuacji

Praca z osobami starszymi i niepełnosprawnymi może przynieść wiele nieprzewidzianych sytuacji, z którymi opiekunka musi sobie poradzić. Również pobyt za granicą może doprowadzić do takich sytuacji. Praca opiekunki to praca, która każdego dnia się zmienia, każdy podopieczny jest inny, w różny sposób najlepiej się z nim porozumiewać. Kolejną cechą ważną w pracy opiekunki osób starszych i niepełnosprawnych jest podstawowa znajomość medycyny, a zwłaszcza pierwszej pomocy. Nie chodzi tu wcale o ukończenie studiów medycznych, ale o choćby małe zainteresowanie tą tematyką i umiejętności związane z udzielaniem pomocy przedmedycznej.

Zazwyczaj opiekunka musi podawać lub przynajmniej dbać o przygotowanie odpowiednich dawek leków dla swoich podopiecznych. W końcu osoby starsze i niepełnosprawne najczęściej przyjmują jakieś medykamenty. Praca opiekunki naprawdę nie należy do najłatwiejszych, ale jeśli tylko lubi się kontakt z ludźmi, a zwłaszcza poznawanie nowych osób to warto spróbować pracy opiekunki za granicą. Przyniesie ona na pewno wiele satysfakcji i radości, której nie można się spodziewać właściwie w żadnej innej pracy. Wdzięczność podopiecznych to coś bezcennego.


Źródło: Artykuł powsta we współpracy Instytutem Szkoleniowym BERLIN

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czym są programy work&travel?

Czym są programy work&travel?


Autor: Monika Szyszko


Programy typu work&travel niezmiennie od lat cieszą się ogromną popularnością wśród studentów. Czym są? Na czym polegają w szczegółach?


Jak sama nazwa wskazuje ten typ wyjazdu łączy w sobie element pracy, jak również podróżowania. Można zatem stwierdzić, że uczestnik programu piecze dwie pieczenie na jednym ogniu. Dostaje bowiem możliwość zarobienia pieniędzy, a jednocześnie czas na podróż i zwiedzanie kraju.

Bodaj najczęstszą destynacją wybieraną przez studentów są Stany Zjednoczone. Jest kilka powodów, dla których tak właśnie się dzieje. Wyjazd czysto zarobkowy praktycznie nie wchodzi w grę. To już nie te czasy. Kurs dolara jest niski, inne atrakcyjne kraje dużo bliższe, takie jak Norwegia czy Wielka Brytania. A w wypadku dłuższego pobytu pojawia się ograniczenie wizowe. Natomiast wyjazd wakacyjny do Stanów Zjednoczonych to zupełnie inna historia. Kraj ma do zaoferowanie niezwykle wiele, jeśli chodzi o przyrodę oraz kulturę. Dużym plusem jest także możliwość doszkolenia języka angielskiego, który na rynku pracy cieszy się największym wzięciem. Innymi korzyściami jakie płyną z udziału w work&travel, już bardziej o charakterze uniwersalnym, są takie sprawy jak zdobycie doświadczenia, wpis do cv oraz pozyskanie międzynarodowych znajomości. I coś co jest trudno mierzalne, co nazwać można przygodą życia, albo przynajmniej najciekawszym wydarzeniem roku we własnym życiu.

Z powyższego wynika z tego także to do kogo programy typu work&travel nie są skierowane. Otóż nie są one adresowane do osób, które myślą o wyjeździe wakacyjnym tylko w kontekście zarobkowym. To ważne i godne podkreślenia, gdyż takie nieporozumienia zdarzają się dość często. A na bezsensownie wypełnione formularze zgłoszeniowe szkoda czasu tak piszących, jak i czytających.

Ważną kwestią do ustalenia jest czy program, w którym zamierzamy wziąć udział gwarantuje załatwienie pracy na miejscu, czy też oferuje jedynie pomoc w jej znalezieniu. Różnica jest może subtelna, ale znacząca. Informacje na ten temat powinny znajdować się na stronie internetowej danego programu, a jeśli nie to stosownych informacji szczegółowych powinny udzielić osoby zajmujące się obsługą programu.


praca w usa

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak tanio dolecieć do Londynu?

Jak tanio dolecieć do Londynu?


Autor: Sylwia Falba


W czasach tanich linii lotniczych przelot do Londynu bywa tańszy niż podróżowanie po Polsce. Kupując bilet z odpowiednim wyprzedzeniem, można dolecieć taniej do Londynu niż do jakiegokolwiek miasta na terenie kraju.


Ryanair

Najtańsze przeloty oferuje zazwyczaj Ryanair. Przelot w obie strony można nabyć już za niecałe 100 zł za osobę. Weekendy są najdroższe, najlepiej wybierać przeloty pomiędzy wtorkiem a czwartkiem. Poza weekendami najdroższym okresem są oczywiście święta i nowy rok (bilety mogą być nawet trzy- i czterokrotnie droższe niż zazwyczaj). Ponadto często zdarza się, że w okresie świąteczno –noworocznym loty zostają w ostatniej chwili odwołane z powodu warunków pogodowych. Dzieje się tak, dlatego że nawet niewielka anomalia pogodowa jest w stanie sparaliżować londyńskie lotniska nie przygotowane na nadejście zimy.

Ceny przelotów z Krakowa są nieznacznie wyższe zapewne, dlatego że w Krakowie Ryanair nie konkuruje bezpośrednio z Wizzair i jest jedyną linią lotniczą oferującą bezpośredni przelot z Krakowa do Londynu.

Najtańszy jest oczywiście przelot tylko z bagażem podręcznym, który w Ryanair jest dosyć duży (55cm x 40cm x 20cm, waga 10kg), a na dodatek ostatnio można do tego dołączyć oddzielną reklamówkę z zakupami z lotniska lub małą torebkę (35 x 20 x 20cm).

Należy pamiętać, że Ryanair nie przewozi dzieci poniżej 16 lat bez opieki osoby powyżej 16-ego roku życia.

Ciekawostka z ostatniej chwili to wprowadzenie automatycznej numeracji miejsc. Jeśli przy wykupie biletu nie wybierzemy dodatkowo płatnej opcji wyboru miejsca, wówczas system automatycznie przydzieli nam losowe miejsce.

Sprawdzając koszty przelotów należy bezwzględnie brać pod uwagę również koszty przejazdu z lotnisk do centrum miasta. Mogą one być równe cenom biletu lotniczego (tanie linie lotnicze z reguły lądują na lotniskach poza miastem i tak się również dzieje, jeśli mówimy o Londynie).

W przypadku Ryanaira koszty rosną o dojazd w kraju np. na lotnisko w Modlinie (jeśli wylot jest z Warszawy) znajdujące się ok. 30 km poza Warszawą oraz na miejscu w Londynie, gdzie Ryanair ląduje na lotnisku Stansted, z którego dojechać do centrum Londynu (stacja Liverpool Street) można np. korzystając z pociągu Stansted Express. Z reguły jest to opcja najszybsza (ok. 50 minut), autobusy stoją w korkach (które w Londynie są dużo większe niż w jakimkolwiek mieście w Polsce) i przejazd trwa dużo więcej niż 50 minut (do stacji Liverpool Street, z której wszędzie można się już dostać metrem) jakie oferuje Stansted Express.

Stansted Express

Strona Stansted Express jest dostępna w języku angielskim, niemieckim, francuskim, portugalskim hiszpańskim. Niestety nie ma opcji polskiej. Bilet na standard class dla jednej dorosłej osoby zakupiony w dniu przejazdu lub do tygodnia przed dniem przejazdu kosztuje: 23,40 GBP – single (w jedną stronę) oraz 32,80 GBP – return (w obie strony/powrotny). Ale ten sam bilet zakupiony z tygodniowym wyprzedzeniem kosztuje już tylko 12GBP – single i 24 GBP – return. Zakupu biletów można dokonać przez stronę internetową płacąc kartą kredytową. Bilet otrzymujemy na maila, drukujemy i przedstawiamy konduktorowi. Na stacji Liverpool Street podchodzimy do bramki otwieranej przez osobę nadzorującą, pokazujemy nasz wydruk i zostajemy przepuszczeni przez bramkę (w przeciwieństwie do biletów kupionych w automatach, które wkładamy do czytnika, aby przejść przez automatyczną bramkę).

Inne dostępne zniżki: 26% na bilet dla dwóch osób podróżujących wspólnie, 50% zniżki dla 3-4 osób podróżujących wspólnie (tj. przy 3-4 osobach płacimy tylko za 2). Warto dogadać się ze znajomymi, jeśli podróżujecie w tym samym czasie.

Wizzair

Kolejnym tanim przewoźnikiem są linie Wizzair, gdzie możemy wykupić przelot za ok. 200 zł posiadając kartę WIZZ Discount Club. Karta taka kosztuje 130 zł i zwraca się już praktycznie przy zakupie pierwszego przelotu. Warto taką kartę sobie wykupić zwłaszcza, gdy planujemy korzystać z tych linii częściej. Z tego, co zaobserwowałam przeloty Wizzair są nieznacznie droższe od przelotów Ryanair i jednocześnie podręczny bezpłatny bagaż jest zdecydowanie mniejszy (42cmx32cmx25cm).

Ostatnio Wizzair wprowadził dodatkową opcję – po opłaceniu WIZZ Privilege Pass (416 zł za rok) mamy pierwszeństwo wejścia na pokład oraz możliwość korzystania z dużego bagażu podręcznego (56cmx45cmx25cm) w przypadku każdego lotu.

Niezależnie od posiadania WIZZ Privilege Pass można dodatkowo wykupić priorytet wejścia na pokład, chociaż po wprowadzeniu WIZZ Privilege Pass jest to zdecydowanie mniej opłacalne, bo w tej chwili kolejka priorytetowa jest prawie tak duża jak kolejka standardowa. Ale koszt nie jest duży (ok. 3 GBP w jedną stronę), więc może warto.

Loty z Katowic, Gdańska, Szczecina są w podobnych cenach, natomiast Poznań i Lublin nieznacznie drożej i rzadziej.

Młodzież od 14tego roku życia może bez przeszkód podróżować liniami Wizzair bez opieki dorosłych.

Wizzair nie przydziela automatycznie miejsc tak jak robi to w tej chwili Ryanair. Możliwe jednak, że przymierza się do tej opcji, ponieważ ostatnio przeprowadzał ankietę, czy pasażerowie byliby skłonni dopłacić do opcji wyboru miejsca, a jeśli tak to, jaką kwotę.

Niewątpliwą zaletą Wizzair w przypadku wylotów z Warszawy jest to, że lądujemy na lotnisku Chopina. Natomiast w Londynie jest to lotnisko, z którego można dojechać do centrum Londynu pociągiem bądź autobusem. Stacja kolejowa nie znajduje się przy samym lotnisku – należy podjechać autobusem, który kursuje co 10 minut pomiędzy dworcem a lotniskiem, a następnie należy przesiąść się
w odpowiedni pociąg.

National Express

Wygodniejsze połączenie oferuje National Express. Autobusy ruszają bezpośrednio sprzed lotniska np. do Liverpool Street, ale też do wielu innych miejsc Londynu oraz na inne lotniska. Standardowa cena to ok. 22 GBP za podróż w jedną stronę. Zakupu można dokonać albo na lotnisku albo przez stronę internetową płacąc kartą kredytową. Można otrzymać 25% zniżki dla grupy (od 4 osób). Zdarzają się specjalne oferty, również dla grup od 3 osób, specjalne kupony zniżkowe itp.

LOT

Wybierając się w podróż do Londynu LOTem, możemy taką podróż w obie strony odbyć już za 600-800 zł w obie strony, o ile wybierzemy przeloty w godzinach rannych (najczęściej 7.45 wylot z Warszawy oraz 6.30 wylot z Londynu). Niewątpliwie jest to opcja bardziej komfortowa niż tanie linie lotnicze. W cenie tej jest już nadanie bagażu głównego (do 20 kg) oprócz bagażu podręcznego, którym może być walizka + laptop/ damska torebka. Ponadto odprawiamy się online rezerwując sobie miejsce zgodnie z upodobaniem. Linie LOT lądują na lotnisku Heathrow gdzie, aby dostać się do centrum Londynu możemy skorzystać z Heathrow Express (przejazd do centrum – stacja Paddington 15 min).

METRO/AUTOBUSY

Tańszą jednak opcją jest skorzystanie z metra. Linia „Picadilly Line” jedzie bezpośrednio z lotniska do centrum miasta (przejazd do centrum to jakieś 40-50 minut). Najlepiej zaopatrzyć się w tzw. Oyster Card. Należy ją zakupić za 5 GBP (zwracane po zwrocie karty) i doładować dowolną kwotą. Doładować kartę można na każdej stacji metra. Nie trzeba czekać aż karta wyczerpie się całkowicie. Dostępne środki widać każdorazowo na wyświetlaczu przy przechodzeniu przez bramki metra. Używa się jej w metrze, autobusach i pociągach. Oyster Card możemy zakupić np. w kasie z biletami Stansted Express, National Express, w kasach na stacji Liverpool Street. Inna opcją jest wykupienie 7-dniowej lub miesięcznej Travelcard. Pojedyncze bilety są oczywiście opcją najdroższą.

Autobusy – bilet płatny gotówką 2,40 GBP, obciążenie na „oysterce” 1,40 GBP. Lepiej opłaca się zakupić Oyster Card, jeśli chcemy korzystać z autobusów. Do autobusu wsiadamy zawsze drzwiami przy kierowcy i odbijamy kartę w czytniku obok kierowcy (lub kupujemy u kierowcy bilet). Wysiadamy zawsze tylnymi drzwiami. Jeśli chcemy wysiąść na przystanku, sygnalizujemy to wciskając przycisk żądania (przyciski znajdują się w wielu miejscach w autobusie), gdy autobus zbliża się do naszego przystanku.

British Airways

Wydaje się, że linie British Airways podjęły próbę przyciągnięcia polskich klientów i w ich ofercie również można znaleźć przeloty za 600-700 zł, przy czym taka cena obejmuje tylko bagaż podręczny (walizka +torba na laptopa lub torebka). No i darmowe przekąski i napoje, z czego w sierpniu 2013 zrezygnował LOT (obecnie w cenie biletu dostaniemy tylko wodę i małego wafelka).

Na stronie British Airways można znaleźć informację o najtańszych lotach w poszczególnych miesiącach. I tak podróż z Warszawy do Londynu można odbyć już za 262 PLN a w obie strony za 664 PLN. Ceny z Krakowa i Gdańska są nieznacznie wyższe, jako że British Airways nie lata bezpośrednio z Krakowa, ale posiłkuje się AirBerlin i pośrednim lotem przez Berlin.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak szukać pracy za granicą?

Jak szukać pracy za granicą?


Autor: Ariel Cherek


Na poszukiwanie pracy poza granicami naszego kraju decyduje się z roku na rok coraz większa liczba osób. Są to osoby w różnym wieku, chociaż bez wątpienia dużą grupę stanowią ludzie młodzi, po studiach, którzy nie mogą znaleźć zatrudnienia w swoim kraju.


W wielu europejskich państwach można natknąć się na naprawdę ciekawe oferty pracy w takich branżach, jak chociażby budownictwo, informatyka czy służba zdrowia. Obecnie dla Polaków otwarte są niemal wszystkie rynki Unii Europejskiej, nic więc dziwnego, że nasi rodacy coraz chętniej decydują się na wyjazd w celu zarobkowym. Jak jednak powszechnie wiadomo, nie jest łatwo znaleźć pracę za granicą.

Praca za granicą jak ją znaleźć?

Dlatego warto poznać kilka sposobów, które umożliwią nam poszukiwanie zatrudnienia u zagranicznego, ale uczciwego pracodawcy. Zanim w ogóle zdecydujemy się na wyjazd w celu zarobkowym, pamiętajmy, że lepiej nie wyjeżdżać "w ciemno". Jest to po prostu bardzo ryzykowne, więc przed wyjazdem warto na przykład nawiązać kontakt ze swoim przyszłym pracodawcą. Jeśli interesują nas oferty pracy za granicą, wówczas możemy skorzystać z usług świadczonych przez agencje pośrednictwa. Jak się okazuje, to właśnie w ten sposób najprościej jest znaleźć zatrudnienie w jednym z europejskich państw.

Agencje pośrednictwa pracy utrzymują kontakty z różnymi zagranicznymi partnerami, starając się o miejsca zatrudnienia dla swoich klientów. Ciekawe oferty pracy za granicą można również znaleźć za pośrednictwem sieci. Mając w domu komputer z dostępem do Internetu, samodzielnie możemy wyszukiwać strony z takimi ogłoszeniami. Szczególną uwagę warto zwrócić na ogólnodostępne portale, takie jak chociażby EURES. Praca za granicą znaleziona w ten sposób na pewno będzie legalna oraz pewna. W największych serwisach internetowych znajdziemy między innymi bazy wolnych miejsc pracy w różnych krajach Unii Europejskiej, a także aktualne informacje o warunkach życia i zatrudnienia w poszczególnych państwach. Zaletą takich internetowych portali z ogłoszeniami o pracę jest również bardzo często możliwość skontaktowania się z profesjonalnym doradcą. Taka osoba może nam pomóc w wyszukaniu interesujących nas ofert pracy. Można też skontaktować się bezpośrednio z samym pracodawcą.

Praca za granicą bez wątpienia daje wiele możliwości.
pracazagranicJak się okazuje, w niektórych krajach nieustannie poszukiwani są pracownicy potrzebni od zaraz. Takie oferty pracy za granicą dotyczą między innymi pracowników fizycznych, których wciąż brakuje na rynku. Polacy mogą swobodnie podejmować zatrudnienie właściwie we wszystkich krajach Wspólnoty i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (łącznie jest to dwadzieścia siedem krajów). Ponadto praca za granicą czeka na naszych rodaków również w takich państwach, jak: Islandia oraz Norwegia. Chcąc podjąć zatrudnienie poza granicami Polski, nie trzeba starać się o pozwolenie na pracę. Trzeba jednak mieć na uwadze przepisy, które obowiązują w danym kraju (na ogół w każdym państwie są inne).

Warto więc przed wyjazdem zapoznać się z prawem dotyczącym chociażby rejestracji (pobytu czy w urzędzie podatkowym). Zapoznając się z takimi kwestiami możemy uniknąć wielu negatywnych konsekwencji związanych z wyjazdem do zupełnie obcego nam państwa.


Artykuł opracowany przez portal "Dopracypolacy" - Praca za granicą

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Praca na platformie wiertniczej

Praca na platformie wiertniczej


Autor: Michał Lisiak


Spore pieniądze – to największy magnes, który przyciąga wielu chętnych do tej pracy. Co ciekawe, na platformach wiertniczych pracują nie tylko panowie. Panie mogą na przykład pracować jako lekarze, pielęgniarki albo pracownice personelu gastronomicznego.


To jednak nie jest zajęcie dla typowego biuralisty, który od poniedziałku do piątku odlicza osiem godzin i dni pozostałe do rozpoczęcia weekendu. Pracuje się tu w tak zwanych cyklach. Najczęściej: dwadzieścia osiem dni pracy po dwanaście godzin dziennie i dwadzieścia osiem dni wolnych. Spotykane są też cykle, w których pracuje się non stop dwa tygodnie, a potem można korzystać z dwóch tygodni wolnego. Nie każdy jest w stanie przystosować się do takiego systemu pracy.

Do tego wszystkiego trzeba być przygotowanym do ciężkiej, fizycznej pracy, umieć przetrwać w nieprzyjaznych warunkach pogodowych, umieć żyć na niewielkiej przestrzeni, mieszkać w pokoju z kilkoma innymi osobami, z których często każda jest innej narodowości. Do pracy na jakimkolwiek stanowisko niezbędna jest dobra znajomość języka angielskiego, a w przypadku większości stanowisk – wymagana jest wiedza techniczna, doświadczenie i legitymowanie się ukończeniem specjalistycznych kursów.

Na większości rozmów kwalifikacyjnych w Polsce, nie mówiąc już o ogłoszeniach o pracy, kwestie finansowe ukrywa się wstydliwie, jakby pracodawca wstydził się, że oferuje tak mało. Czasem jeszcze raczy zadać idiotyczne pytanie – ile chciałaby Pani/ile chciałby Pan zarabiać, licząc na to, że usłyszy jak najmniejszą kwotę. A my, skoro pieniądze są największym magnesem przy pracy na platformach wiertnicznych – od razu spojrzymy, ile można w tej pracy zarobić. W przypadku pracy na platformach brytyjskich, w ciągu roku można pracownik platformy może zarobić minimum 28.000 funtów. Na lepszych stanowiskach będzie to nawet pięćdziesiąt tysięcy funtów. Kilka tysięcy mniej zarobi pracownik kuchni, steward czy piekarz. Na platformach w innych krajach można zarobić minimum sto pięćdziesiąt euro dziennie.

Pieniądze są jak widać, naprawdę spore. W niektórych przypadkach pracodawcy pokrywają także koszty przelotów pracowników do domów w swoich krajach. Nikt się zatem chyba nie dziwi, że chętnych do tej ciężkiej pracy nie brakuje.

Im bardziej niebezpieczne stanowisko, tym większe pieniądze, ale pracownicy platform wiertniczych mogą liczyć na pełną, darmową opiekę lekarską. Wielu pracodawców dba także o to, aby pracownicy mogli korzystać z siłowni, internetu, sauny, mieli gdzie obejrzeć film czy nawet mogli pograć w koszykówkę na pokładzie swojego nieruchomego „statku”.

Każdy nowy pracownik musi być przygotowany na nieco niższą pensję w okresie próbnym, który przeciętnie trwa półtora miesiąca. Potem, kiedy umiejętności pracownika zostaną zweryfikowane, może już cieszyć się z większych pieniędzy.

Kto może liczyć na zatrudnienie? Twarda psychika jest jak najmilej widziana. Pracownik platformy wiertniczej to też swego rodzaju wilk morski, z tymże jego statek stoi w miejscu. Oprócz tego, jak już wspomnieliśmy, wymagana jest komunikatywna znajomość języka angielskiego. To wystarczy do sprawnego porozumiewania się z międzynarodową załogą na platformie norweskiej, brytyjskiej czy jakiejkolwiek innej.

Co oczywiste, trzeba być człowiekiem o doskonałym zdrowiu. Przyjmowane są najczęściej osoby w wieku od lat dwudziestu do pięćdziesięciu. Wymagane są badania EKG, na obecność AIDS, badania moczu, morfologia, rentgen płuc czy próba tymolowa.

Niektóre platformy znajdują się na spokojnych morzach, gdzie pracownicy mogą się czuć jak na statku wycieczkowym. Ale w większości przypadków, na przykład na Morzu Północnym, mają miejsce bardzo częste sztormy. To też trzeba umieć przetrwać i dla wielu osób może to być problemem.

Największą szansę na pracę mają osoby, mający fach w ręku z dziedziny wierceń, spawania, pracy z chemikaliami, mechanicy, dźwigowi, elektrycy i mechanicy. Trzeba jednak móc okazać się odpowiednimi dokumentami, prawem do wykonywania danego zawodu, ukończonymi kursami, doświadczeniem zawodowym.

Na platformie wiertniczej znajdzie się też praca dla lekarzy, pielęgniarek czy kucharzy.

Do pracy na platformie niezbędne będzie także ukończenie szeregu kursów z zasad bezpieczeństwa, udzielania pierwszej pomocy, walki z ogniem itd. (między innymi (Fire Prevention and Fire Fighting, Personnel Survival Techniqum, Helicopter Underwater Escape Training). Wiele z nich organizowanych jest przez przyszłego pracodawcę, po pozytywnym rozpatrzeniu zgłoszenia I podpisaniu wstępnej umowy o pracę.

Kto jest najważniejszym pracownikiem platformy? Oczywiście wiertacz, który obsługuje urządzenia odpowiedzialne za wiercenie studni, służących do wydobycia ropy. W pracy wspomagają go asystenci. Pomimo tego, że pełni tak odpowiedzialne zadanie, nie zarabia najwięcej. Więcej bowiem zarabia operator, który na przykład przygotowuje grafiki pracy, nadzoruje załogę platformy i sprawdza, czy platforma nie wymaga jakichkolwiek napraw. Operator może liczyć nawet na siedemdziesiąt tysięcy funtów rocznie, choć z drugiej strony odpowiedzialność spoczywająca na jego barkach jest naprawdę spora. Na platformie pracują także elektrycy (dbają o odpowiednią pracę instalacji elektrycznych), spawacze (ich zadaniem jest łączenie elementów służących do wydobywania surowca i jego transportu), mechanicy (dbają o to, aby każde urządzenie pracowało jak szwajcarski zegarek), dźwigowi, osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie maszyn i urządzeń i inżynierowie nadzorujący systemu kompensacji ruchu platformy. Za systemy łączności odpowiada radio operator, który również jest odpowiedzialny za kontrolę sprzętu ratowniczego. Na platformie pracują także konserwatorzy i malarze, odpowiedzialni za malowanie, utrzymanie czystości na platformie i konserwację ogólnie dostępnych urządzeń.

Na rzecz wymienionej wyżej załogi pracuje kolejna grupa pracowników. Są to kucharze, stewardessy i stewardzi, kierowani przez szefa działu cateringu. Jest także szef kuchni, który dba o to, aby pracownicy mieli co jeść, a na platformie pracują także piekarze. Stewardessy i stewardzi również nie mają lekkiego życia, bo należy do nich między innymi sprzątanie w kabinach i pranie ubrań pracowników platformy.

Dla wielu osób praca na platformie wiertniczej to nie tylko zwykłe, dobrze płatne zajęcie. To także ciekawa przygoda, chęć sprawdzenia siebie, coś w rodzaju dobrze opłacanego survivalu. Wszystko zależy od tego, jakie charaktery ludzkie spotkają się w danej grupie, ale zazwyczaj praca w ciężkich warunkach sprawia, że pomiędzy ludźmi nawiązują się trwałe przyjaźnie.

Rzadko który pracownik narzeka na jakość wyżywienia, a czasu wolnego jest na tyle mało, że niewiele trzeba, żeby go wypełnić. Poza tym praca jest męcząca, więc po dwunastogodzinnej wachcie raczej się wypoczywa, niż szuka rozrywek. Te, jak już wspomnieliśmy wcześniej, ograniczają się do oglądania filmów, na niektórych platformach są także sauny, siłownie itd. Można także korzystać z internetu, czy też utrzymywać kontakt z rodziną i przyjaciółmi przez chat czy email.

Dla wielu osób ważne jest także możliwość podróżowania, co jakiś czas powstają nowe platformy w różnych miejscach świata. Można pracować pół roku na jednej, potem, jako doświadczony pracownik przenieść się na inną, a przy okazji zwiedzić w czasie wolnego miesiąca lub dwóch tygodni (w zależności od systemu pracy) kraj, do którego należy platforma: Norwegię, USA, Wielką Brytanię.

Jak rozpocząć pracę na platformie? Istnieje wielu pośredników, niestety, wśród nich zdarzają się także oszuści, którzy nie mają nic wspólnego z firmami wydobywczymi, a jedynie chcą zarobić na niczego nieświadomych osobach, starających się o pracę. Pośrednicy zamieszczają oferty pracy w internecie, często także na polskich portalach o pracy.

Wiele osób radzi, aby wysyłać swoje oferty pracy bezpośrednio do działów personalnych firm, posiadających platformy wiertnicze. Taka metoda sprawdzi się zwłaszcza wtedy, gdy pracownik dysponuje doświadczeniem zawodowym lub odpowiednim poziomem umiejętności technicznych, które przydadzą się w pracy na platformie. Podstawą jest także profesjonalne przygotowanie wszystkich dokumentów. Przed wyjazdem do pracy w innym kraju, na przykład w Norwegii, która jest największym pracodawcą na platformach w Europie, trzeba pamiętać o konieczności uzyskania zgody na pracę w danym krają. Zgodę taką można uzyskać w ambasadzie. Wpierw jednak trzeba dysponować ofertą pracy od pracodawcy, nie odwrotnie.

Niekiedy przed rozpoczęciem pracy, wymagane będzie przejście szkoleń i zdobycie odpowiednich certyfikatów. To wiąże się z czasem (niekiedy trzeba sporo oczekiwać na taki kurs czy egzamin) i sporymi wydatkami (trzeba opłacić kurs, egzamin i swoje koszty utrzymania. Nie zawsze bowiem pracodawca organizuje i opłaca wszystko sam.

Jeśli pracownik ma już za sobą pracę na platformie i związane z nią doświadczenie, za pomocą odpowiednich kursów może się dokształcać, co z kolei pomoże mu awansować i zarabiać jeszcze lepiej.

Przez podjęciem decyzji o rozpoczęciu pracy na platformie, warto dokładnie rozważyć wszystkie za i przeciw. Może to być o wiele bardziej interesujące rozwiązanie od emigracji zarobkowej, związanej z koniecznością wyjazdu za granicę na stałe. W przypadku pracy na platformie przez pół roku można być we własnym domu i świetnie zarabiać.


ML

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.