piątek, 26 lutego 2016

Planowanie kariery

Planowanie kariery


Autor: Keira


Każdego poranka czujesz, że masz już dosyć. Pochmurne niebo za oknem, deszczowa pogoda, zbyt głośna zabawa dzieci lub skrzywiona mina współmałżonka – wszystko wyprowadza Cię z równowagi.


Każdego poranka czujesz, że masz już dosyć. Pochmurne niebo za oknem, deszczowa pogoda, zbyt głośna zabawa dzieci lub skrzywiona mina współmałżonka – wszystko wyprowadza Cię z równowagi. To takie uczucie jakbyś codziennie wstawał lewą nogą. Twoimi towarzyszami stały się apatia, smutek, stres i złość na wszystkich i wszystko dookoła. A kiedyś miałeś w sobie tyle życia i radości. Pamiętasz, jakie ambitne plany miałeś zaraz po studiach?

Od wielu miesięcy, od lat oglądasz z perspektywy tego samego biurka ten sam widok i czujesz, że uchodzi z Ciebie życie i że dłużej tego nie pociągniesz. Jesteś niemiły dla współpracowników – choć sam nie wiesz dlaczego. Ciągle zmęczony straciłeś jakąkolwiek motywację do działania. Już w poniedziałek marzysz o weekendzie. Z każdym tygodniem jest gorzej. Czujesz, że wszystko wokół straciło sens. Jeżeli masz takie właśnie odczucia – dopadło Cię wypalenie zawodowe.

Wypalenie zawodowe oznacza stan wyczerpania i utratę motywacji do działania, obniżenie efektywności oraz brak satysfakcji z dotychczas wykonywanej pracy. W naszym zagonionym społeczeństwie - zdarza się coraz częściej.

Czasem zaczyna się od falstartu. Często bywa tak, że rozpoczynamy naszą karierę zawodową w złym kierunku lub od złego stanowiska. Na ogól będąc zaraz po studiach i nie mając wielkiego doświadczenia zawodowego jesteśmy szczęśliwi, że w ogóle udało nam się coś znaleźć. Po latach studenckiej oszczędności cenimy pracę i pieniądze, które za nią otrzymujemy. Nagle możemy sobie pozwolić na więcej.

Niestety za chwilowe szczęście rachunek przychodzi kilka lat później. Jeżeli dostaliśmy pracę z przypadku i nie jest ona zgodna z naszym wykształceniem, a przede wszystkim zainteresowaniami prędzej czy później dopadnie nas wypalenie zawodowe. Co gorsze, im dłużej będziemy ją wykonywać tym trudniej , zwłaszcza jeśli jest zupełnie różna od tego w czym chcielibyśmy się realizować, będzie nam zmienić raz obraną ścieżkę zawodową.

Podstawową zasadą planowania kariery jest posiadanie konkretnej i nie podatnej na mody i wahania naszego nastroju wizji, co chcemy robić i co chcemy w swoim życiu osiągnąć. Podstawą zawodowego rozwoju jest skrupulatne i systematyczne zaplanowana kariera.

Planowanie kariery jak sama nazwa wskazuje to rozpisanie w możliwie najmniejszych detalach co i kiedy chcemy osiągnąć. Pomocne w zmianie pracy i w owym planowaniu może być sześć poniższych kroków.

Sześć najważniejszych kroków w planowaniu kariery :

1) Zastanów się nad swoimi słabymi i mocnymi stronami. Weź pod uwagę zarówno te, które dotyczą twojej osobowości jak i przyjrzyj się tym, które są związane z twoimi umiejętnościami zawodowymi.

2) Zrób skrupulatny research rynku. Oceń jakie są szanse i możliwości na zmianę pracy w danym momencie. Czasem kryzys w danej branży uniemożliwia na jakiś czas zmianę pracy. Czasem jest on jednak szansą i może być motorem napędowym do zmian. Spróbuj spojrzeć i ocenić swoją sytuację realnie. Zastanów się także nad tym jakie ewentualne zagrożenia mogłaby wnieść zmiana pracy do Twojego obecnego trybu życia.

3) Nie ograniczaj swojego potencjału. Oczywiście trudno z pracownika biurowego przekształcić się nagle i zostać lekarzem. Niemniej to, że pracowałeś wiele lat w jednej dziedzinie nie oznacza, że nie możesz sprawdzić się w branży pokrewnej.

4) Jeśli postanowisz działać, rób to według konkretnego planu. Czasem, aby otrzymać wymarzone stanowisko potrzebne są różne dodatkowe kursy, studia podyplomowe czy też lepsza znajomość języka obcego. Jeżeli wszystko zaplanujesz z głową będziesz w stanie przewidzieć to co mogłoby Ci pomóc zdobyć lepszą ofertę pracy. Kiedy pojawi się upragniona oferta – będziesz gotowy.

5) Cały czas rozwijaj sieć kontaktów. Udzielaj się na forach internetowych, spróbuj poznać ludzi z branży, którą się interesujesz. Być może ktoś, zna kogoś, kto szuka kogoś na stanowisko o którym właśnie marzysz.

6) Cały czas staraj się zachowywać optymizm i pogodę ducha. Mimo trudnych chwil - nie pozwól sobie na to, aby zgorzknieć. Z ponurakami – mało kto chce współpracować :)


Vausti Veir Netkobiety - eksperckie forum dla kobiet Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kariera a ubiór - czyli kreowanie wyglądu w pracy

Kariera a ubiór - czyli kreowanie wyglądu w pracy


Autor: Keira


Co prawda nie szata zdobi człowieka, ale wszystkie doskonale wiemy, że dobry wygląd zawsze się opłaca. Jak stwierdzono, po upływie zaledwie siedmiu sekund, ferujemy sądy na temat dopiero co poznanych osób: kompetentna, niekompetentna; dobrze zorganizowana, roztrzepana. Etykietki jakie naklejamy innym, trudno potem odkleić i zmienić.


Co prawda nie szata zdobi człowieka, ale wszystkie doskonale wiemy, że dobry wygląd zawsze się opłaca. Jak stwierdzono, po upływie zaledwie siedmiu sekund, ferujemy sądy na temat dopiero co poznanych osób: kompetentna, niekompetentna; dobrze zorganizowana, roztrzepana. Etykietki jakie naklejamy innym, trudno potem odkleić i zmienić. To samo dotyczy odbioru naszej osoby przez innych.

Nasz strój jest naszym komunikatem dla otoczenia, dlatego też powinien być to przekaz jasny i spójny. Poprzez wygląd możemy powiedzieć światu - a zwłaszcza szefostwu oraz kolegom i koleżankom w pracy - jakie jesteśmy i co mamy do zaoferowania. Starajmy się świadomie wybierać i dobierać swoją garderobę. Zrezygnujmy z pozostawiania wszystkiego nęcącym wyprzedażom i przypadkowi. Niech w zakupowym szaleństwie – pojawi się pewna metoda doboru ciuchów i dodatków do pracy. Tylko świadomie i konsekwentnie kreowany wygląd sprawi, że przejmiemy całkowitą kontrolę nad naszą karierą.

Koncepcja „ubierania się z głową” nie ma nic wspólnego z sezonową modą i przelotnymi jak wiosenny deszcz kaprysami projektantów. Zmieniają się style. Zmienia się nasz wiek. Zmienia się także nasze ciało. Jak wspomina H.J. Gross w swojej książce Kobieta sukcesu „Koncepcja ubierania się z głową opiera się na znalezieniu spójnego, w znacznej mierze klasowego stylu, który będzie pasował do twojej osobowości, twojego środowiska pracy, a także do ścieżki kariery, którą podążasz. W miarę rozwoju twojej kariery ukształtujesz swój własny styl, który będzie odzwierciedlał dominujące cechy twojej osobowości oraz twoją pozycję zawodową”.

Nasz „ubraniowy” przekaz musi być więc wyrazisty i spójny, dlatego pozbądźmy się bez żalu elementów, które w jakiś sposób mogłyby go zakłócać. Ulubiona bransoletka w kolorach tęczy ? Będzie dobra na popołudniową kawę z koleżanką, ale nie nadaje się do stonowanej garsonki. Sprany żakiet z ostatniej przeceny ? Trochę zmechacony, lecz słodki sweterek ? Niezbyt dopasowane do figury, ale ulubione spodnie ? Zanim włożymy coś na siebie i ruszymy na podbój naszej firmy –zastanówmy się spokojnie nad naszymi wyborami raz jeszcze.

Codzienny, często spontaniczny wybór garderoby, kreuje cały czas nasz wizerunek czy tego chcemy czy nie. Pojawianie się w pracy w tym co akurat mamy pod ręką wiąże się z dość oczywistym przekazem dla otoczenia: „Nie zależy mi”. Ciuchy do pracy, potraktujmy więc jak długoterminową inwestycję, która w pewnym momencie naszej zawodowej kariery na pewno się zwróci.

To nie znaczy, że mamy wydawać na nie fortunę i popadać w długi. Niemniej, przemyślane zakupu garderoby powinny być stałym, bardzo dobrze zaplanowanym i przemyślanym punktem w naszych miesięcznych wydatkach. Jeżeli nasza garderoba przesyła komunikat, że nie inwestujemy w siebie, dlaczego ktoś inny miałby w nas zainwestować ? Diabeł niestety tkwi w szczegółach. W dobie kryzysu i sporej konkurencji na rynku pracy i w pracy – dobrze, żeby były one po naszej stronie.


Vausti Veir - Netkobiety - Eksperckie Forum dla Kobiet

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Tylko szczęściarze pracują...

Tylko szczęściarze pracują...


Autor: Łukasz Krzysztof Przekaza


Przeczytałem dziś w serwisie wyborcza.biz artykuł pt. "Całe Łapy siedzą głodne".

Wśród wszystkich przykrych rzeczy, które tam znalazłem moją uwagę zwróciła wypowiedź kobiety, która była jedną z bohaterek artykułu:

"Pokory nauczyliśmy się bardzo szybko. Tylko szczęściarze pracują."


Stąd też wziął się tytuł artykułu, który właśnie czytasz...

Te słowa, które przeczytałem skłoniły mnie to pewnej bardzo głębokiej refleksji...

Zawsze jest mi bardzo przykro, gdy czytam o podobnych sytuacjach.

Jest mi smutno, gdy czytam, że ktoś, gdzieś tam zastanawia się za co ma kupić jedzenie dla swoich dzieci.

Lub kupić im ubranie...

Tym bardziej, że sam jestem ojcem, więc wiem co taka osoba wówczas czuje...

To, czego powinniśmy się moim zdaniem z tego nauczyć, to aby mimo wszystko jednak szanować swoją pracę...

To co, że Twój obecny szef nie jest zawsze taki jaki być powinien, a wredne koleżanki znowu Cię obgadują.

To co, że czasem masz ochotę rzucić tą robotę i zapomnieć bo już nie wytrzymujesz...

Mimo wszystko jesteś w dużo lepszej sytuacji niż setki a może tysiące ludzi w naszym pięknym kraju.

Mimo wszystko... Ciesz się, uśmiechaj...

Pracuj uczciwie i dawaj z Siebie wszystko co możesz najlepszego. Albo jeszcze więcej...

To co, że wszyscy się ciągle spóźniają albo wykonują swoją pracę jak byle...

Ty bądź ponad to, ale próbuj też coś z tym zrobić.

Szukaj.

Działaj.

Skacz.

Krzycz.

Tańcz.

Śpiewaj.

Bądź ZAUWAŻALNY!

Rób wszystko co tylko możliwe by polepszyć swoją sytuację...

Pamiętaj też, że to co teraz masz jest to może najcenniejsze co mógłbyś mieć...

Masz pracę.

Masz gdzie spać.

Masz co jeść.

Nie cierpisz mrozu.

Możesz sobie pozwolić na luksus płacenia swoich rachunków w terminie i spać ze spokojnym sumieniem.

Czasem może zakup jakichś ciuchów.

Raz do roku być może uda Ci się "wyrwać" na krótkie wakacje...

Myślisz, że to niewiele.

Czyżby?

PS. Pamiętaj, że nigdy nie jest aż tak źle, żeby nie mogło być gorzej...

Pamiętaj jednak jeszcze o czymś... ...że gdzieś tam, daleko...

Może za górami... A może za lasami...

Czeka na Ciebie ta jedna...

Jedyna...

Wymarzona...

Najlepsza dla Ciebie...

Najlepiej płatna...

IDEALNA...

Praca.

PO PROSTU JESZCZE JEJ NIE ZNALAZŁEŚ...

Więc do dzieła!

Szukaj!

Powodzenia!

Już nie przeszkadzam...


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Praca dla studentów

Praca dla studentów


Autor: wloczykij


Być jak Bill Gates - to marzenie niejednego studenta. Młodzi nie próżnują. Codziennie dowiadujemy się o kolejnych sukcesach studentów w Polsce i za granicą. Skąd u nich tyle pomysłów na życie? Potrzeba rodzi nowe koncepcje.


Praca dla studentów to już nie kelnerowanie w barach i dyskotekach. Zapytany o źródło dochodów, młody człowiek odpowiada: " Własna firma!". Jak to możliwe? W dzisiejszych czasach młodzież cechuje niezwykła przedsiębiorczość. Już w młodości wykorzystują oni swoje wspaniałe pomysły na rozwinięcie własnego biznesu, który przyniesie im ogromne dochody i rozsławi swojego właściciela na światowym rynku pracy. Nauka przecież nie wystarczy. W poważnych firmach ceni się doświadczenie w odbytym stażu. To kolejna zaleta rozkręcenia własnego interesu już na studiach.

Największym powodzeniem cieszy się branża internetowa. Studenci stawiają swoje pierwsze kroki zakładając własne strony internetowe, tworząc nowe portale. Pobierają lekcje od najlepszych. Dobrym miejscem na rozwinięcie skrzydeł są również akademiki. To nie tylko miejsce studenckich potańcówek i zabaw, ale doskonałe miejsce do nauki zaradności i handlu. Młodzi ludzie mają wiele możliwości, z których korzystają. Minęły czasy, kiedy praca dla studentów wiązała się z weekendowymi zajęciami. Młodzież daje przykład na to, że nie trzeba ciężko pracować, aby osiągnąć sukces. Przepis na dobry biznes? Pomysł na siebie + poświęcenie + zaradność = światowa sława i sukces.

A co z tymi, którym zabrakło zaradności? Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości - to specjalne instytucje, które pomagają studentom wykorzystać swój potencjał i pomysł na życie. Powinniśmy uświadomić sobie, że wynalazki dzisiejszego świata, to w większości zasługa młodych ludzi, którzy uważali, że nauka na uczelniach to nie wszystko. A co jeśli własny biznes nie przetrwa długo? Trudne początki, zawodowe wzloty i upadki to najlepsza życiowa lekcja, która nauczy wszystkich młodych ludzi, czego unikać na rynku pracy i jak postępować, by osiągnąć sukces.

Codzienne wieści ze świata i naszego kraju, uświadamiają nas, jaką władzę posiadają studenci. Rozwijanie ich potencjału i powielanie ich pomysłów to środek na niejeden gospodarczy problem i zastój. Nie lekceważmy ich możliwości. W końcu wyszukiwarkę "Google" wymyślił student.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

O pisaniu list motywacyjnego

O pisaniu list motywacyjnego


Autor: hrconsultants


Jak napisać cv i list motywacyjny, który będzie skuteczną wizytówką kandydata na rynku pracy. Z takim tematem codziennie borykają się setki tysięcy użytkowników Internetu, właśnie w sieci poszukujących najlepszych porad i przykładów.


Na pewno należy już na początku stwierdzić, że pisanie listów motywacyjnych oraz innych dokumentów aplikacyjnych nie jest sprawą prostą. Szczególnie list nastręcza olbrzymich problemów kandydatom, bo w końcu, co w takim liście napisać, od czego zacząć, co ma być w środku i jak zakończyć. O ile początek i zakończenie da się jeszcze jakość dopracować o tyle środek to dla większości duża niewiadoma. Oczywiście standardowo doradza się, że w liście motywacyjnym mamy przedstawić swoje najważniejsze mocne strony, cechy przydatne, osiągnięcia i sukcesy, w taki sposób by zachęcić pracodawcę do zaproszenia nas na rozmowę kwalifikacyjną.

Pozostaje jednak pytanie jak to zrobić, jakich użyć słów, jak wszystko złożyć w jedną efektowną całość. Otóż na to pytanie nie ma już dobrej odpowiedzi. Po prostu trzeba umieć pisać, trzeba mieć zdolności językowe oraz choć odrobinę talentu. Jeśli pisanie sprawia nam trudności, złożenie nawet kilku oficjalnych zdań jest uciążliwością, lepiej dla nas, jeśli napisanie listu zlecimy komuś innemu. Każdy ma swoje mocniejsze i słabsze strony. Osoby z umysłami ścisłymi lepiej radzą sobie np. z matematyką, informatyką, kiedy humaniści lepiej operują słowem. Problem w tym, że list jest wymagany na każde stanowisko a przy pisaniu liczą się umiejętności pisarskie, kreatywność, dobór słów.

Jeśli mimo wszystko decydujemy się na napisanie listu samodzielnie. Na początek na pewno lepiej jest zacząć od gruntownego przygotowania i analizy życiorysu zawodowego. Później warto wpisać sobie swoje najważniejsze cechy, sukcesy a później punkt po punkcie opisać je w liście. W taki sposób z odpowiednim planem, przynajmniej będziemy mieli pewność, że nasz list motywacyjny zawiera wszystko, czym możemy się pochwalić. Oprócz tego warto skorzystać z gotowych wzorów listów motywacyjnych, nie po to by je przepisać, ale żeby poszukać inspiracji i zobaczyć, jak z pisaniem radzą sobie inni.
Po napisaniu warto poprosić znajomego o weryfikację treści, oraz krytyczne przeczytanie naszego listu. Z uwagi na to, że najprawdopodobniej nad pisaniem spędziliśmy sporo czasu, możemy nie widzieć swoich błędów, powtórzeń czy niezręczności językowych.


hr.consultants Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.