sobota, 27 lutego 2016

Jesteś na zakręcie? Praca czeka w sieci

Jesteś na zakręcie? praca czeka w sieci


Autor: Marek Kopecki


W dobie światowego kryzysu i szalejącej recesji zdobycie dobrej, satysfakcjonującej pracy stało się nie lada wyzwaniem. Pracodawcy często są zmuszani do ograniczania liczby personelu. Aby znaleźć interesującą ofertę należy często przejrzeć tysiące ofert pracy.



Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że dobre pieniądze można zarobić w domu, nie ruszając się zza biurka. Wraz z nadejściem kryzysu ekonomicznego, który trapił przez ostatnie lata wiele polskich przedsiębiorstw, coraz więcej firm dojrzało do tego, by część prac zlecić małym firmom zewnętrznym i właśnie telepracownikom.

Od kilku lat systematycznie rośnie liczba zleceń dla osób gotowych do pracy przy komputerze w domu. Dla wielu ludzi telepraca stała się podstawowym źródłem dochodów. Dzięki kontaktom zawodowym i zdobytemu przez lata pracy w różnych firmach zaufaniu mogą liczyć na stały dopływ zleceń.Za poszukiwanie ciekawej pracy warto zabrać się samemu.


Zacznij od internetu. Sieć wydaje się być idealnym miejscem, gdzie można rozpocząć szukanie pracy.Tysiące stron z ogłoszeniami o pracę, oddalonych o zaledwie jedno kliknięcie.Co może przeszkadzać szukającym, to nie zawsze aktualne ogłoszenia, nie sprawdzone oferty pracy, a także brak odpowiedzi od pracodawców.

Warto poszukiwać nowych ogłoszeń które propagują prace w internecie. Mogą to być wspomniana powyżej telepraca lub np. marketing sieciowy, ale niekoniecznie taki który niedawno rozpoczął działalność, ja bardziej preferuję firmy sprawdzone już na rynku, nie ma wtedy takiego ryzyka że firma szybko zakończy działalność. A dochody po pewnym czasie mogą nas satysfakcjonować i powodować zadowolenie z życia, bo ...zadowolenie z pracy, to nie luksus zarezerwowany wyłącznie dla nielicznych.

Wybierająć jakis program partnerski lub marketing sieciowy warto zapoznać się z produktami które oferuje firma. Mogą to być zarówno produkty jak i usługi. W końcu musisz wiedzieć czym będziesz handlował i przyciągał klientów.

Ja znalazłem taki program, i tego samego życzę wszystkim którzy znaleźli się na zakręcie.


Marek Kopecki, do niedawna poszukujący pracy

Automatyczna działalnośc

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

piątek, 26 lutego 2016

Praca na studiach cz.2

Praca na studiach cz.2


Autor: Roman Stachowicz


Praca dla studentów jest ogólnodostępna. Tak naprawdę to od nas zależy, co chcemy wykonywać i za ile. Jeśli mamy jakieś doświadczenie w pracy, tym lepiej dla nas, natomiast jeśli nie mamy, możemy się zarazić na wyzysk.


W zależności od wielkości miasta, miejsc pracy jest więcej lub mniej. Czasami udaje się coś znaleźć w pobliżu miejsca swojego zamieszkania, częściej jednak trzeba dojeżdżać i poświęcać na to dodatkowy czas i pieniądze. Należy to wziąć pod uwagę przy wyborze zatrudnienia.

Studenci są bardzo atrakcyjnymi pracownikami dla wielu firm, ponieważ stanowią tanią siłę roboczą, względnie dyspozycyjną, są młodzi, otwarci i kreatywni. Sprawdzają się w branży sprzedaży bezpośredniej, dlatego często są zatrudniani jako telemarketerzy, doradcy finansowi, pracują w biurze obsługi klienta, sprzedają produkty finansowe i zdobywają nowych klientów. Ich zapał prowadzi do osiągnięcia wysokich wyników za co, szczególnie w bankach, są sowicie wynagradzani.

Przyjrzyjmy się na chwilę telemarketingowi. Pracę te oferują sieci telefonii stacjonarnych jak i komórkowych, ale również szkoły językowe, przedsiębiorstwa handlowe, sprzedające np. laptopy itp. W zależności od umowy za godzinę pracy możemy otrzymać ok. 9-15 zł brutto. Dodatkowo niektóre firmy oferują specjalny system motywacyjny dla podniesienia efektywności pracy studentów, polegający na premii za każdego nowego klienta, który zakupi dany towar bądź skorzysta z usługi. W niektórych firmach płaca opiera się tylko na premii, dlatego trzeba gruntownie przeanalizować warunki umowy, żebyśmy nie tracili czasu na czynności nie przynoszące rezultatów.

Praca choć nie wydaje się męcząca, może być czasami nieprzyjemna ze względu na kontakt z ludźmi, którzy nie zawsze są sympatyczni, mile nastawieni do telemarketera itd. Dlatego wymagana jest odporność na stres i niepowodzenia. Jednak takie sytuacje zdarzają się dość rzadko, w efekcie czego telemarketing może być całkiem przyjemny.


Roman Stachowicz
http://zielonekoziolki.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Praca na studiach cz.1

Praca na studiach cz.1


Autor: Roman Stachowicz


Czy da się pogodzić pracę z nauką? Jakie są obecnie modne zarobkowe zajęcia dla studentów? Czy poświęcając temu swój cenny czas, można jakoś sensownie zarobić? Na co należy zwrócić szczególną uwagę?


Gdy maturzysta dostanie się wreszcie na wymarzone studia, pragnie jak najbardziej się usamodzielnić, zarówno w kwestii mieszkania jaki i niezależności finansowej.

Na początku widzi swój plan zajęć i dochodzi do wniosku, że ma bardzo dużo czasu wolnego, który warto poświęcić na pracę zarobkową. Wbrew pozorom o jej znalezienie nie trzeba tak bardzo zabiegać.

Wystarczy poszukać w Internecie, kupić gazetę lub znaleźć agencję, biuro pracy tymczasowej w nowym mieście. Firmy, które się zgłaszają do tych ostatnich najczęściej poszukują studentów do inwentaryzacji, zbierania owoców, wykładania towarów, roznoszenia ulotek, promocyjnych rzeczy i innych. Stawka godzinowa za taką pracę waha się od 7 do 12-15 zł brutto, dlatego warto znaleźć jak najwięcej ofert danej pracy, aby wybrać tę najkorzystniejszą finansowo.

Wyżej wymienione zajęcia są tylko tymczasowe, krótkotrwałe, natomiast jeśli interesuje nas stała praca etatowa, trzeba dokładnie przeanalizować nasz „rozkład jazdy" na studiach i zastanowić się, czy uda się pogodzić pracę z nauką. Niektóre firmy oferują elastyczny grafik, który można dostosować indywidualnie do naszych potrzeb. Do tych m.in. należy praca w KFC, McDonaldzie, obsłudze kina itp. Wbrew pozorom warto się nimi zainteresować ze względu na przyzwoite wynagrodzenie, wspomniany elastyczny grafik godzinowy, możliwość darmowego wyżywienia, chodzenia do kina oraz kariery zawodowej!

Droga stoi otworem, wystarczy tylko chcieć :)


Roman Stachowicz
http://zielonekoziolki.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Polubić, czy porzucić?

Polubić, czy porzucić?


Autor: Mirosław Nikolin


Czasy są ciężkie. Wszystkie firmy, niezależnie od tego, czy produkują podzespoły do promów kosmicznych, czy wyszukują oferty pracy z Poznania, czy też zajmują się handlem pietruszką, mają trudności z zachowaniem płynności finansowej.


Wydaje się, że w takich warunkach ich pracownicy powinni cieszyć się z każdego sukcesu firmy i przejawiać zadowolenie z posiadania pracy.

Tymczasem, jak wynika z badań portalu internetowego Rynekpracy.pl, aż 50% ankietowanych przyznaje otwarcie, że nie są zadowoleni ze swojej pracy. Zaledwie 20% osób twierdzi, że lubi zajęcie, które wykonuje.

Swój negatywny stosunek do pracy można zmienić, aby to zrobić należy zastosować się do kilku prostych wskazówek:

Zacznij od drobiazgów. Czasem zdarza się, że z równowagi wyprowadza Cię mały drobiazg, przez który nie możesz się skupić i który nie pozwala Ci z odpowiednim zaangażowaniem wypełniać obowiązków. Może to być grające na cały regulator radio lub źle wyregulowane oparcie fotela. Wszystko co musisz zrobić, to uświadomić sobie istnienie tego problemu i zlikwidować jego przyczyn. Kiedy dobiegające z radia jednostajne rytmy przestaną wreszcie atakować Twoje wrażliwe bębenki słuchowe, a wyprofilowane odpowiednio oparcie fotela pozwoli na zajęcie komfortowej pozycji Twoje samopoczucie znacznie się poprawi.

Zmień swoje nastawienie. Bardzo wiele zależy od nastawienia z jakim zabierasz się do pracy. Jeżeli będziesz sobie powtarzał, że wszystko pójdzie dobrze i wyobrażał sobie samego siebie, jako człowieka sukcesu, a swoje miejsce pracy, jako najwspanialsze miejsce na świecie, to wszystko dobrze się ułoży i każde, nawet najbardziej skomplikowane zadanie, stanie się dla Ciebie łatwe i przyjemne. Dlatego zapomnij o wszystkich, dołujących „prawach Murphy’ego” sprowadzających się do jednego, niezwykle wymownego zdania, że „rzeczy pójdą tak źle, jak to tylko możliwe”. Zamiast tego naucz się gwizdać na wszystkie problemy w rytm piosenki napisanej przez członków grupy Monty Pythona i uczyń swoim życiowym mottem słowa: „Zawsze patrz na jasną stronę życia!”

Znajdź sobie hobby. Zapamiętaj dobrze pierwsze przykazanie każdego dobrego pracownika: „Nie samą pracą żyje człowiek” i stosuj się do niego. Aby zapomnieć o trudach pracy i aby móc się po niej zrelaksować poszukaj sobie jakiegoś zajęcia, które będzie sprawiało Ci radość, i którego nie będziesz musiał wykonywać z obowiązku. Nie ważne czy będzie to szydełkowanie, puszczanie latawców, kolekcjonowanie znaczków, czy budowanie wieżowca z zapałek, ważne abyś miał dzięki temu dużo zabawy.

Uprawiaj sporty. Nawet niewielka ilość, dobrze zaplanowanego wysiłku fizycznego związanego z uprawianiem sportu doskonale wpływa na poprawę humoru. Może zatem pora, abyś odkurzył porzucony dawno w garażu rower, albo schowane głęboko narty. Nie musisz od razu brać udziału w Tour de Pologne, czy decydować się na skoki z Wielkiej Krokwi. Traktuj to jak zabawę i sposób na ciekawe spędzenie wolnego czasu.

Baw się i korzystaj z życia. Po zamknięciu drzwi biura zapomnij o sprawach związanych z pracą, postaraj się zrelaksować. Korzystaj z życia. Nie siedź ciągle w domu. Spotkaj się ze znajomymi (najlepiej z tymi, którzy z Tobą nie pracują), obejrzyj nowy film w kinie, albo potrenuj styl Travolty na parkiecie najmodniejszej w mieście dyskoteki.

Monitoruj rynek pracy. Bądź na bieżąco z najnowszymi ofertami pracy, nawet, jeśli miałyby to być oferty pracy z Wrocławia oddalonego od Twojego miejsca zamieszkania o kilkaset kilometrów. Może dzięki temu trafisz na ogłoszenie o pracy marzeń.

Każda praca wiąże się z wysiłkiem fizycznym i umysłowym. Przy odpowiednim podejściu, można jednak pokonać wszelkie przeszkody i uczynić ją bardziej przyjemną.


Najlepsze wycieczki last minute tylko w CentralTravel.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak wyróżnić się nietypowym podaniem o pracę i zwiększyć szanse na zatrudnienie?

Jak wyróżnić się nietypowym podaniem o pracę i zwiększyć szanse na zatrudnienie?


Autor: Konrad Dudek


Jak dostać pracę o jakiej marzysz lub choćby jakąkolwiek pracę? To pytanie zadają sobie wszyscy szukający pracy. Niestety nikt nie ma na to gotowej recepty. Możesz jednak posłużyć się własną pomysłowością, aby szybciej osiągnąć swój cel.


Wydawać by się mogło, że ostatnio w Polsce jest lepiej o pracę. W końcu tak wielu rodaków wyjechało za granicę a kryzys dotyka nas jakby mniej. Po części tak jest, jednak dotyczy to głównie prac fizycznych lub technicznych. Pozostali niestety mają nadal problem ze znalezieniem pracy.

Poszukując pracy zazwyczaj musisz przejść dwa etapy rekrutacji: wysłać CV i list motywacyjny a następnie, jeśli Cię zaproszą, przejść rozmowę kwalifikacyjną.

O każde atrakcyjne stanowisko pracy ubiega się często kilkadziesiąt, a nawet kilkaset osób. Każda z nich najpierw wysyła swoje CV i list motywacyjny. Wyobraź sobie taką górę podań. Sam pracodawca może mieć problem z ich przeglądnięciem i wyborem osób, które zaprosi na rozmowę kwalifikacyjną.

Większość z tych podań (jeśli nie wszystkie) napisania jest według standardowych wzorów znalezionych w internecie lub dołączonych do edytora tekstu. Większość zawiera te same oklepane formułki i nawet wygląda praktycznie tak samo.

Jak z tego zalewu podań pracodawca ma wybrać akurat Ciebie?

Odpowiedzią na to pytanie są dwa słowa: Wyróżnij się!

Spraw, żeby Twoje podanie o pracę było inne niż wszystkie, przykuj nim uwagę rekrutujących i zaciekaw swoją osobą. Oto kilka podpowiedzi co możesz zrobić:

- wydrukuj swoje podanie na kolorowym papierze. Może niech to nie będzie zbyt ostry kolor przesłaniający tekst jak np. czerwony, ale bardziej łagodny żółty, zielony, niebieski. Nawet jeśli wysyłasz standardowe CV, kolorowa kartka będzie się wyróżniać i z pewnością przykuje uwagę pracodawcy. Dodatkowo możesz użyć ładniejszej, ozdobnej koperty, co zwiększy efekt.

- napisz nietypowe podanie w formie gazety, listu gończego itp. Z pewnością nie będzie to łatwe, jednak warto jeśli starasz się o interesującą posadę. Jak pisałem wcześniej, dodatkowo do wydruku możesz użyć kolorowego papieru.

- zrób zupełnie odjechane CV. W jednym z programów telewizyjnych rekruterzy opowiadali o najbardziej nietypowych podaniach z jakimi się zetknęli np. podanie w butelce zatkanej korkiem, podanie w formie torebki na nasiona z nadrukowaną instrukcją hodowli/cv. Oczywiście taką formę należy dopasować do konkretnej oferty pracy. Wymaga to też sporej kreatywności, jednak wysiłek może się opłacić.

Tylko taka mała uwaga. Przygotowanie jakiegokolwiek podania, nie tylko nietypowego, nie oznacza koloryzowania w nim swoich umiejętności, wiedzy lub doświadczenia. Głupio byłoby później zepsuć swój wizerunek, który wcześniej podbudowany był ciekawym podaniem o pracę. Pisz więc prawdę, ale przedstaw ją w interesujący sposób.

Niektórzy twierdzą, że wszelkie nietypowe CV i listy motywacyjne są dobre tylko w przypadku kreatywnych zawodów. Myślę, że to nie do końca jest prawdą. Oczywiście zawsze może być tak, że forma nie będzie miała znaczenia, lub nietypowe podanie nie będzie plusem. Jednak moim zdaniem w większość przypadków nietypowe podanie będzie pracowało na Twoją korzyść.

Zresztą pomyśl, gdybyś byłbyś pracodawcą i dostał interesujące podanie, czy nie chciałbyś zaprosić takiej osoby na rozmowę? A przecież o to właśnie chodzi. Może być nawet tak, że dzięki swojej pomysłowości od razu dostaniesz ofertę pracy, a rozmowa kwalifikacyjna będzie tylko formalnością. Czego Ci serdecznie życzę.


Autor: Konrad Dudek
GazetaCV - przykład nietypowego listu motywacyjnego i CV w formie gazety
Akademia Wiedzy - samodoskonalenie, sukces i motywacja

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.