niedziela, 22 stycznia 2017

Jak mieć pracę łatwą, przyjemną i dochodową

Jak mieć pracę łatwą, przyjemną i dochodową


Autor: Joanna Wiejak


Każdy z nas ma wrodzone lub nabyte umiejętności, zdolności i predyspozycje, które powodują, że jest dobry i sprawdza się w tej a nie innej dziedzinie. Jakie zdolności i predyspozycje są najważniejsze? Co pomaga nam w dążeniu do osiągnięcia zamierzonego celu?


Każdy chciałby mieć pracę łatwą, przyjemną i dochodową. Ale które umiejętności, te wrodzone lub nabyte powodują, że ktoś jest dobry i sprawdza się w tej, a nie innej dziedzinie?

Jakie zdolności i predyspozycje są najważniejsze w biznesie? Co pomaga nam w dążeniu do osiągnięcia zamierzonego celu?

Siedząc na kanapie niczego nie zmienisz. To właśnie działanie albo jego brak odróżnia ludzi sukcesu od wiecznie narzekających malkontentów. Posiadanie jakich cech charakteru pozwala na osiągnięcie sukcesu? Co jest nam najbardziej potrzebne w codziennej pracy? Każdy z nas ma wrodzone lub nabyte umiejętności, zdolności i predyspozycje, które powodują, że jest dobry i sprawdza się w tej a nie innej dziedzinie. Jakimi cechami trzeba wykazać się, aby mieć dobre relacje z potencjalnymi kontrahentami i współpracownikami?

W biznesie, moim zdaniem, najważniejsza jest cierpliwość i systematyczność w dążeniu do osiągnięcia zamierzonego celu, odporność na odmowne odpowiedzi udzielane w trakcie rozmów z potencjalnymi kontrahentami i współpracownikami oraz upór i konsekwencja w codziennej pracy. Posiadanie tych cech charakteru pozwala na osiągnięcie zawodowego sukcesu.

Pozwala, ale nie daje gwarancji. Warunkiem koniecznym do osiągnięcia sukcesu jest bowiem podjęcie działania. Można mieć wszystkie wymienione wyżej cechy, wspaniałe przygotowanie teoretyczne i najlepszego mentora, gotowego poświęcić nowemu współpracownikowi każdą wolną chwilę – ale jeżeli nie zaczniemy działać - nic nam to nie da. Siedząc na wersalce albo oglądając telewizję niczego nie zmienimy. Znam wiele osób, które dzięki regularnej, codziennej i mądrej pracy osiągnęły prawdziwy sukces. Ale nie znam ani jednego przypadku osiągnięcia sukcesu przez osobę, która nie podjęła żadnego wysiłku żeby wspomóc je działaniem.

Nie ma znaczenia to, jakie posiadasz wykształcenie i znajomości czy pochodzisz z dużego miasta czy z małej wioski. Znajomość większej ilości osób bywa pomocna, ale też nie zawsze przekłada się to na wymierne wyniki. Nie ma reguły, że w wielkim mieście jest łatwiej (bo jest wielu potencjalnych klientów) niż w małej miejscowości liczącej kilkuset mieszkańców. Co więcej, bardzo często osobami osiągającymi najlepsze wyniki są osoby z małych miast i miasteczek. Podobnie jest z wykształceniem i zamożnością.

Pełna treść artykułu „Decyzja, akcja, działanie – czy MLM to biznes dla każdego?” dostępna jest w tygodniku elektronicznym CashFlow&You nr 33 (03/2008) z dnia 16-22.01.2008. Autor artykułu: Tomasz Teodorczyk, wydawca: e-ProfitSystem, http://newsletter.cashflowandyou.pl.


praca, biznes, cel, sukces, cashflow, cash flow, akcja, zawód, zawodowy, pracownik,

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Pracować trzeba mądrze, bo ciężko pracować potrafi każdy

Pracować trzeba mądrze, bo ciężko pracować potrafi każdy


Autor: Joanna Wiejak


Wiemy doskonale, że większości naszych pracodawców nie zależy na tym, żeby ich pracownicy się rozwijali, nawet jeżeli oficjalnie głoszą, że największym dobrem ich firmy jest człowiek. Co pozostaje w takiej sytuacji? Zacząć myśleć tak, jak nasz pracodawca.


Z pewnością wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze szkoły nie oferują uczniom wiedzy, która pomagałaby w rozwijaniu swojej wiedzy na tematy finansowe i ekonomiczne. I dotyczy to zarówno szkół podstawowych, średnich, jak i wyższych - nawet tych, które w swojej nazwie mają coś wspólnego z tą tematyką.

Wiemy również doskonale, że większości naszych pracodawców nie zależy na tym, żeby ich pracownicy się rozwijali, nawet jeżeli oficjalnie głoszą, że największym dobrem ich firmy jest człowiek.

Czy potrzebna jest nam inteligencja finansowa? Jak wiedza wyniesiona ze szkoły wpływa na rozwój naszej inteligencji i na naszą zaradność finansową w dorosłym życiu?

Pamiętam, jak sam chciałem wybrać się na szkolenie, które podniosłoby moje umiejętności w pracy. Niestety, mój zakład pracy nie miał podpisanej umowy z tą konkretną firma szkoleniową i za to szkolenie musiałem zapłacić sam, a pracodawca wolał wydać te pieniądze na zakup nowego sprzętu biurowego.

Co pozostaje w takiej sytuacji? Zacząć myśleć tak, jak nasz pracodawca. Skupić się tylko na naszych planach, ambicjach i oczekiwaniach. Inwestować w siebie, rozwój swojej osobowości i w umiejętności, które pozwolą nam stać się najlepszym w wybranej dziedzinie.

Miałem kiedyś kolegę, który raczej orłem w nauce nie był. Ale za to, jak się okazało, potrafił bardzo dobrze kojarzyć i wyciągać wnioski z sytuacji panującej w danym momencie w naszym kraju. Kiedy ja szukałem pracy, on zarabiał równowartość kilku średnich krajowych i uzyskiwał dochody z kilku źródeł. Dla mnie szczytem marzeń na wakacje był wyjazd nad Bałtyk, on zwiedzał kraje śródziemnomorskie.

Łatwo domyślić się, jak się wtedy czułem. To w końcu ja zawsze byłem inteligentny, mądry, oczytany, skończyłem trudne studia i co? Miałem dyplom, kilka świadectw z „czerwonym paskiem” i żadnego pomysłu na siebie i swoją przyszłość. Dobre wykształcenie nie uchroniło mnie, przed pracą za żenująco niskie wynagrodzenie i przed wykonywaniem obowiązków, które nie dawały mi żadnej satysfakcji.

Kiedy teraz widzę dzieci biegające po boisku, mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy z ich rodziców doceniają znaczenie wykształcenia związanego z inteligencją finansową i że nie traktują szkoły jako jedynego źródła, z którego ich dziecko ma czerpać wiedzę.

Czytać i pisać każdy w końcu się nauczy prędzej czy później. Ale nie każdy będzie wiedział, jak postępować, żeby wybierać to, co dla niego jest najlepsze. Szkoła, zakład pracy, ani nikt inny za nas tego nie zrobi, bo nikomu na rozwoju naszym i naszych dzieci nie zależy.

Ktoś powiedział kiedyś, że pracować trzeba mądrze, bo ciężko pracować potrafi każdy. Mogę dodać do tego, że uczyć się również trzeba mądrze, bo posiadać mnóstwo wiedzy i nie mieć z niej żadnego pożytku także potrafi każdy.

Pełna treść artykułu „Po co mi inteligencja finansowa?” dostępna jest w tygodniku elektronicznym CashFlow&You nr 32 (02/2008) z dnia 09-15.01.2008. Autor artykułu: Tomasz Teodorczyk, wydawca: e-ProfitSystem, http://newsletter.cashflowandyou.pl.


Joanna Wiejak

- Klub Przedsiębiorcy - Osiągnij sukces i spełnij swoje marzenia >>
- Klub Inwestora - Sposób na rozwój i zyski z biznesu >>

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Techniki szybkiego czytania - cz. 2

Techniki szybkiego czytania - cz. 2


Autor: Paweł Sygnowski


Kontynuacja wątku technik szybkiego czytania.


Jakie cele mogą Ci towarzyszyć podczas czytania najczęściej spotykanych rodzajów informacyjnych tekstów? Przypatrzmy się bliżej niektórym z nich.

Wiadomości

Wiadomości, jak sama nazwa wskazuje, służą przekazywaniu pewnej informacji i właśnie dlatego jest to najwartościowsza forma tekstu pod względem informacyjnym. Jednakże zawsze trzeba mieć na uwadze, że każda przekazywana informacja może uleć zniekształceniu, świadomemu lub nie świadomemu, zgodnie lub nie, z intencjami jej nadawcy. Idealna wiadomość, to sucha wiadomość, czyli taka, która bez zbędnego komentowania informuje co, gdzie, kiedy, kto, jak, z kim, za ile itd.

W praktyce czytając wiadomości (szczególnie w przypadku wiadomości branżowych) możesz wykorzystać je w następujący sposób:

- wykonać konkretną czynność – to może być cokolwiek, co zrobisz pod wpływem przeczytanej wiadomości, np. zamówić coś, zadzwonić, sprawdzić daną rzecz itp.

- sformułować przesłanki na podstawie których podejmiesz konkretną decyzję – możesz planować poczynić największą z dotychczasowych inwestycji w swojej firmie i potrzebujesz ustalić obiektywne kryteria, które pozwolą wybrać Ci najodpowiedniejszego realizatora tejże inwestycji.

- zdobyć ogólne rozeznanie – czyli to co zwane jest kierunkiem, w którym rozwija się dany rynek/branża. W tym wypadku chodzi raczej o wydobywanie tych informacji, które znajdują się „między wierszami”, co zwykle jest procesem intuicyjnym, gdyż każdy z nas czytając tą samą wiadomość, może dojść do zupełnie różnych wniosków.


Techniczne artykuły

Są to wszystkie te artykuły, które przeznaczone są dla osób z danej branży i związane są z wykonywaną przez Ciebie pracą, np. dla programisty będą to wszelkiego typu artykuły o programowaniu.

Jak już wiesz, czytanie nierozerwalnie wiąże się z celem, czyli świadomością, po co w ogóle czyta się jakiś tam tekst. Znając swój cel wystarczy czytać i szukać potrzebnych nam informacji. Aby się dwa razy nie powtarzać (czyli czytać dwa razy to samo), najlepiej już zawczasu przygotować sobie notes i w czasie pierwszego czytania wynotować wszystko to, co wydaje nam się, że jest nam potrzebne. To, czy faktycznie wszystkie wynotowane informacje okażą się nam potrzebne, wyjdzie „w praniu” i zwykle z kilkunastu wynotowanych punktów, praktycznie wykorzystasz kilka, jeden, albo w ogóle żaden. Samo życie i nie ma się czym zrażać.

Czytanie technicznych artykułów w ogóle wiąże się z szybkością, gdyż proszę zauważyć, że skoro znasz się na czym dobrze, to czytając kolejny tekst na ten temat, szybko dojdziesz do wniosku, że część informacji zwykle się powtarza, więc nie ma potrzeby, aby czytać to po raz setny, gdyż już prawdopodobnie znasz to na pamięć, więc możesz tą część tekstu spokojnie pominąć.

W praktyce czytanie takich artykułów, to „przemykanie, prześlizgiwanie się” wzrokiem po tekście w poszukiwaniu tych informacji, które są dla Ciebie nowe. Chyba, że czytasz w celu powtórzenia, utrwalenia jakieś wiadomości, wtedy to już zupełnie inna sprawa i takie „przemykanie” nie zda egzaminu.

--
Czy wiesz, że przeciętny Polak czyta z prędkością zaledwie 200 słów na minutę? Możesz to sprawdzić... i zmienić!

Zobacz na czym polega naprawdę szybkie czytanie

Paweł Sygnowski

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kwalifikacje zawodowe

Kwalifikacje zawodowe.


Autor: Milena Jakubowska


Są one jednym z głównych aspektów oceny potencjalnego pracownika przez pracodawcę. Kwalifikacje zawodowe - czym one dokładnie są?


Praca - jej znalezienie nie jest prostym zajęciem. Trzeba się bardzo starać, aby dostać się na wymarzone stanowisko. Istnieje wiele kryteria względem, których są oceniani potencjalni pracownicy. Jednym z najważniejszych aspektów, na które zwracają uwagę pracodawcy są kwalifikacje zawodowe.

Pojęcie to oznacza najogólniej wymagane umiejętności oraz wiedzę, która będzie potrzebna do realizowania wszelkich zadań, jakie zostaną nam zlecone w pracy. Istnieją dwa aspekty kwalifikacji, które zostały wyszczególnione w Polskiej Klasyfikacji Zawodów i Specjalności. Pierwszym z nich jest ich poziom, który oznacza funkcję kompleksowości i zakresu umiejętności. Wynika on ze złożoności, a także zakresu naszych zadań i obowiązków.

Drugi aspekt kwalifikacji zawodowych znany jest jako specjalizacja. W jej zakresie mieści się wiedza oraz umiejętności konieczne do posługiwania się konkretnymi narzędziami oraz posługiwania się określonymi materiałami, potrzebnymi w wykonywanych przez nas pracach.

W Polskiej Klasyfikacji Zawodów i specjalności uwzględniono także cztery szeroko pojęte poziomy kwalifikacji. Podział ten został oparty na poziomie wykształcenia określonego w Międzynarodowej Klasyfikacji Standardów Edukacyjnych (ISCED 97). Pierwszy poziom kwalifikacji w odniesieniu do ISCED odpowiada wykształceniu uzyskanemu po szkole podstawowej i oznacza elementarne umiejętności. Drugi poziom kwalifikacji to umiejętności, które uzyskuje się po ukończeniu gimnazjum, a następnie liceum ogólnokształcącego, profilowanego oraz po szkole zawodowej. Odpowiada to drugiemu i trzeciemu poziomowi wykształcenia według ISCED. Trzeci poziom kwalifikacji uzyskuje się kończąc szkołę policealną lub technikum i jest on równoznaczny z czwartym poziomem wykształcenia według ISCED. Czwarty poziom kwalifikacji obejmuje zarówno piąty jak i szósty poziom wykształcenia, czyli wiedzę, którą uzyskuje się na studiach wyższych zawodowych, studiach magisterskich, podyplomowych oraz doktoranckich.

Następnym razem przeglądając oferty pracy, uwzględnijmy co pracodawca od nas oczekuje.Kwalifikacje można podnosić także w ramach wszelkiego rodzaju szkoleń oraz oczywiście poprzez praktykę. Pracodawca chętniej zaoferuje zatrudnienie kandydatowi o wyższych kwalifikacjach, dlatego powinniśmy się starać o nasz ciągły rozwój. Jest to korzystne nie tylko dla naszego życia zawodowego, ale także duchowego.
Citygambo praca - serwis z ogłoszeniami Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Genialny Sprzedawca - stań się jeszcze lepszy!

Genialny Sprzedawca - stań się jeszcze lepszy!


Autor: Kacper Korzeniewski


Niezależnie od tego czym się zajmujesz. Czy jesteś jeszcze uczniem, czy już poważnym biznesmenem - sprzedajesz... dowiedz się jak być genialnym sprzedawcą.


Teraz skupimy się przez chwilę, co możesz zrobić, aby mądrze wcielić się w rolę sprzedawcy.
Zabawmy się w wyobrażenia.

Wciel się w rolę sprzedawcy w drogim butiku z garniturami od najlepszych projektantów.
Wyobraź sobie, że rano gdy jadłeś śniadanie, ktoś Cię oblał w kawiarni kawą, przez co musiałeś wrócić się do domu, przebrać, i spóźniłeś się aby punktualnie o 10:00 otworzyć butik w popularnym centrum handlowym w centrum miasta. Tym samym masz świadomość, że mogłeś już stracić dobrego klienta, co z kolei wprawia Cię w jeszcze słabszy nastrój… i tak dalej i tak dalej…

W okolicach godziny 13:00 wchodzi Twój pierwszy klient. Ty zza lady, nadal wkurzony rzucasz: w czymś pomóc, choć doskonale wiesz, że i tak odmówi. Klient rozgląda się po czym wychodzi z pustymi rękami, a Ty do swojego już kiepskiego humoru, dodajesz kolejną cegiełkę, mówiąc do siebie pod nosem: kolejny baran, co przyszedł pooglądać, oni nigdy nic nie kupują… I sprawiasz, że Twój humor nagle się poprawia… TAA, poprawia. Zapomnij!

A teraz zapomnij o tym scenariuszu i wciel się w inną rolę.
Pomyśl, że wstałeś dziś o 8:00 rano, wziąłeś cudowny, rześki prysznic. Wyszedłeś o 9:00 z domu, wstąpiłeś do swojej ulubionej kawiarni na śniadanie i kawę. Jako stały klient dostałeś kawę na koszt firmy oraz pyszne ciastko na deser… Przychodzisz do butiku o 9:45, mając jeszcze 15 minut do otwarcia.

Robisz porządek, układasz ładnie garnitury, puszczasz klimatyczną muzyczkę, otwierasz punktualnie o 10:00 i wychodzisz przed butik. Uśmiechasz się do sąsiadów i przechodzących ludzi, życząc im kapitalnego dnia. O 10:15 przychodzi małżeństwo, które witasz słowami: Witam Państwa, co mogę dziś dla Was zrobić cudownego, aby ten dzień był jeszcze lepszy?

Na co odpowiadają Ci uśmiechem i tym, że szukają garnituru i kilku marynarek na lato. Pokazujesz im najnowsze garnitury i oferujesz wyjątkową cenę, bo masz tak cudowny humor i chcesz zrobić komuś przyjemność. To małżeństwo kupuję kilka garniturów, marynarek i przy wyjściu stwierdza, że tak dobrze byli potraktowani pierwszy raz i na pewno polecą swoim przyjaciołom ten butik, oraz sami wrócą tu na pewno wiele razy. Życząc Ci miłego dnia i więcej zadowolonych klientów, uśmiechają się oboje obładowani torbami, zamykają drzwi i odchodzą, a TY czujesz się coraz bardziej wyjątkowo.

Przenieś teraz tę sytuację na dowolny kontekst, niezależnie od tego czy sprzedajesz fotele ogrodowe, czy pozłacane wyciory do czyszczenia pępka, czy też luksusowe samochody. Zawsze sprzedajesz emocje i skupiając się na tym, jak dużo tych cudownych emocji możesz dać swoim klientom i ile tym samym cudownych emocji dostaniesz od nich, jesteś wyjątkowym sprzedawcą.

Ale jak to? Mógłbyś powiedzieć. Przecież ja nie sprzedaje uczuć ani emocji, sprzedaje towar. Tak tak tak.. A ja noszę ciasne skórzane damskie stringi.. UPS, wydało się.
Za każdym towarem, który sprzedajesz, za każdą usługą, którą oferujesz i świadczysz, stoją emocje i uczucia.
Weźmy kilka przykładów:

Agent nieruchomości – jest pośrednikiem sprzedaży mieszkań, ale czy sprzedaje cegły, drewno, szkło, cement? Czy może sprzedaje poczucie bezpieczeństwa, ciepło domowego ogniska, cudowne chwile spędzone z rodziną lub partnerem?

Aptekarz – sprzedaje lekarstwa. Ale czy sprzedaje tabletki, syropy, buteleczki, prezerwatywy? Czy może sprzedaje możliwość dbania o własne zdrowie, możliwość czucia się lepiej i bardziej komfortowo, możliwość spokojnej nocy?

Diler w salonie samochodowym – sprzedaje samochody, motocykle, części zapasowe, akcesoria? Czy może sprzedaje możliwość mile spędzonego czasu za kółkiem, możliwość lepszej kontroli własnego czasu, emocje związane z tym, że możemy w każdej chwili dostać się w dowolne miejsce, możliwość wyjechania z rodziną na wakacje, co bezpośrednio wpływa na fantastyczne emocje i cudowne wspomnienia?

Fryzjer – czy świadczy usługi byś miał czyste i zadbane włosy? Czy może wpływa na to, że Twoja samoocena rośnie, gdy świetnie się czujesz z własnym wyglądem, prestiż społeczny, który wpływa na Twoje emocje?

Nauczyciel – czy uczy tego ile to jest 2 razy 2, tego czym jest przydawka? Czy może daje Ci umiejętności, poczucie tego, że jesteś mądrzejszy, że rozwijasz się, że możesz osiągnąć wszystko.

Widzisz, przykłady można mnożyć. Za każdą usługą czy towarem stoją emocje. Jeśli się zastanowisz nad tym, jakie emocje sprzedajesz poprzez swoje produkty, usługi, zaczniesz zaspokajać potrzeby swoich klientów na dużo wyższym poziomie niż do tej pory. Działaj!


UniqueLifestyle.pl Kacper Korzeniewski

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.