wtorek, 25 sierpnia 2015

Norwegia przyjazna obcokrajowcom

Norwegia przyjazna obcokrajowcom


Autor: Erwin Kowalski


Praca za granicą to bardzo istotna alternatywa ale osób poszukujących pracy. Chcący wyjechać muszą sobie zadać jedno bardzo ważne pytanie, dokąd najlepiej.


Od 1 stycznia 2007 Polacy mogą zaczynać pracę w Norwegii w trakcie rozważania podań o pozwolenie na zatrudnienie. Do tej pory cudzoziemcy chcący podjąć pracę w Norwegii musieli najpierw uzyskać oficjalną zgodę władz na zatrudnienie.

Od roku 2008 obywatele 10 państw nowych członków UE mają możliwość podjąć pracę jeszcze w trakcie rozpatrywania takich wniosków. Bjarne Haakon Hanssen – minister pracy i spraw społecznych w Norwegii twierdzi, że bardzo ważne jest by skłonni do pracy obywatele mogli zaczynać pracę nie czekając na zgodę o zatrudnienie. Zgodnie z projektem władz, okres wydawania orzeczeń dotyczących zatrudnień obcokrajowców ma niebawem zawęzić się do 5 dni. Uprzednio należało przedłożyć dokument lub umowę poświadczającą zatrudnienie. Władze norweskie zapowiedziały ułatwienia aby praca była łatwiejsza do znalezienia przez obcokrajowców. Kluczowym celem tej kwestii jest zredukowanie czarnego rynku pracy. Dane statystyczne mówią, iż zaledwie jedna trzecia ze 120 tyś. Polskich pracowników, co roku zapisuje się w norweskim urzędzie.

Pomimo, iż Norwegia nie należy do UE pracuje tam już ok. 40 tys. polskich obywateli. Kraj ten posiada wiele zalet niż inne kraje zachodnie, w których pracują Polacy. Do zalet tych zaliczamy głównie: więcej miejsc pracy, lepiej płatna prac (spawacz pracujący w norweskiej stoczni na miesiąc może zarobić nawet 15 tys. zł). To bardzo dużo w porównaniu z zarobkami w Holandii lub Wielkiej Brytanii. Praca w Holandii jednak jest o wiele popularniejsza.

W połowie 2007 roku w ramach łączenia rodzin do Norwegii przyjechało 1096 osób z Polski, czyli 78% więcej niż rok wcześniej. Większa część tej grupy tworzyły osoby poniżej 18 roku życia, a jedną trzecią dzieci poniżej 6 lat. Ida Borresen – dyrektor norweskiego Urzędu ds. Cudzoziemców (UDI) tłumaczy, że taki wzrost wynika przez wydłużających się okres czasu pracy ludzi zatrudnionych w Norwegii.

Zauważono także, że coraz częściej zatrudnienie w Norwegii znajdują mężczyźni, którzy następnie sprowadzają swoje rodziny. W 2006 roku wydano przeszło 38 tys. zezwoleń na podjęcie zatrudnienia. Dla porównania w pierwszej połowie 2007 roku wydano ich 33 tys. Państwowa Inspekcja Pracy (Arbeidstilsynet) otwarła infolinię dla Polaków zamierzających pracować lub pracujących w Norwegii.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Co jest wymagane do pracy opiekunki w Niemczech?

Co jest wymagane do pracy opiekunki w Niemczech?


Autor: krystian Kowalski


Jest to artykuł dla osób, które właśnie skończyły kurs opiekunki osób starszych i chcą wyjechać zagranicę do pracy, a także dla osób, które mają już doświadczenie w pracy w kraju i chcą wyjechać. Dowiesz się z niego najważniejszych rzeczy, o jakich trzeba pamiętać chcąc wyjechać.


Jeśli właśnie jesteś po kursie opieki nad starszymi osobami, a może nawet masz w tym jakieś doświadczenie to być może myślisz o znalezieniu pracy opiekunki w Niemczech. Czy jednak jesteś pewna, że wiesz, co jest wymagane w takiej pracy, czego można się spodziewać i na jakie zarobki liczyć? Jeśli nie lub chcesz się upewnić co do swojej wiedzy, to czytaj dalej. Z tego artykułu dowiesz się co muszą umieć i na co mogą liczyć opiekunki w Niemczech.

To od czego trzeba zacząć to doświadczenie. Nie ma co się łudzić, że bez niego opiekunka, w Niemczech, ma szanse na dobrą pracę z wysokimi zarobkami. O ile w ogóle uda się znaleźć pracę opiekunki. Jest to zawód bardzo odpowiedzialny i wymagający. A mało kto zechce oddać swoich bliskich pod opiekę osoby, która nie ma doświadczenia praktycznego. Zatem jeśli dopiero co jesteś po kursie, przemyśl najpierw zatrudnienie się w szpitalu, hospicjum lub domie opieki, aby po okiem bardziej doświadczonych kolegów zdobyć praktykę i… referencje – to kolejny ważny element. Jeśli zatem masz możliwość pozyskania od poprzednich pracodawców (a nawet nauczycieli) referencji – to skorzystaj z tej możliwości. Na pewno się przydadzą.

Dodatkowe umiejętności i wiedza zawsze są dużym atutem. Każdy kurs, jaki masz na koncie, każde dodatkowe szkolenie i poprzednie prace mogą być na Twoją korzyść. Tym bardziej, jeśli są profilem zbliżone do pracy, o którą się starasz. Co to może być? Na przykład kurs rehabilitacji, pierwszej pomocy, opieki przedlekarskiej, zasad dietetyki itp. itd. Na pewno dobra znajomość języka będzie wielkim atutem – od razu możliwości podjęcia pracy poszerzają się. A na jakie zarobki może liczyć opiekunka w Niemczech? Z tym jest bardzo różnie. Wiele zależy od Twojego doświadczenia. Zarobki wahają się w przedziale 800-1300 euro miesięcznie.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kusząca zagranica

Kusząca zagranica


Autor: Monika Ł.


Studenci, starsi, maturzyści, kobiety i mężczyżni - tysiące ludzi co roku opuszcza nasz kraj, aby pracować i zarabiać pieniądze, jakich nie przyszło zarabiać im w Polsce.


Praca_sezonowa_zabrac_1066016

Wiele osób wyjeżdża z Polski w poszukiwaniu pracy, partnera życiowego i w ogóle lepszego jutra w zagranicznym świecie. Tysiące ludzi, rok w rok, udaje się do Irlandii, Niemczech, chociaż najbardziej popularna jest praca w Anglii. Co prawda, za granicą, Polaków czekają zbiory warzyw i owoców, budowy i zmywaki, ale za stawki, które u nas zgarniają prezesi małych firm. Po za tym, zmywak może stanowić tylko początek, źródło utrzymania na stracie swojej wielkiej zagranicznej bajki. Przecież można nauczyć się języka obcego, uczęszczać do jakieś tamtejszej szkoły, zrobić kursy i krok po kroku zdobywać ten zagraniczny świat.

Niestety, tak się porobiło (samo nie nie porobiło, więc kto jest winny?), że w Polsce nie ma za bardzo czego szukać. Absolwenci studiów, nawet tych najlepszych uczelni, ze znalezieniem pracy mają problemy, a nawet jak nie mają, to i tak mają, bo najczęściej zarabiają 1200 - 1500 zł. Przecież na budowie można więcej zarobić. A jak mi się zapytacie, dlaczego np. ja nie pracuje na budowie, to odpowiem, że jestem kobietą i najzwyczajniej w świecie, żaden majster czy inny kierownik mnie na tą budowę nie puści, choćbym nie wiadomo jak chciała.

W polskich studentach drzemie niesamowity potencjał intelektualny i możliwości, jednak brak pracy lub zadziwiająco śmieszne stawki u nas w kraju, powodują, że ten potencjał często wykorzystywany jest do mycian irlandzkich naczyń albo zrywania włoskich winogron. Są tacy, co im się uda. Przykładem są informatycy, którzy na całym świecie są cenieni. Szkoda, że Polska nie umie tego wykorzystać, bo gdyby pozbierać do kupy najlepszych informatyków, można by stworzyć jakąś potęgę technologiczno – informatyczną i ci nasi polscy informatycy, mogli by władać całym światem za pomocą komputera. A póki co, większość z nich pracuje dla różnych firm i firemek, w sumie za dobre pieniądze.

Narzekania tego jeszcze nie dość, a tym razem doczepię się do cen. Przy marnych polskich zarobkach, ceny wciąż rosną. Benzyna dziś kosztuje 5, dobry chleb min. 2,5, najzwyklejsza (ale dobra!) bułka około 60 gr, cukier ponad 4 zł. Ja już nie mówię o maśle, warzywach, czy czekoladzie. Człowiek raz pójdzie do sklepu, zakupy na parę dni zrobi i połowy wypłaty nie ma.

Prywatyzacja firm publicznych przyczynia się do masowych zwolnień. A powiedzmy, pan Gieniu, i pani Basia, pracowali 30 lat na taśmie, przy produkcji, dżemów i konfitur,. Oboje są jedynymi żywicielami rodziny. Nagle, pani Basia na 5 lat przed odejściem na emeryturę zostaje zwolniona, pan Gieniu również, jemu do emerytury brakuje 8 lat. Co prawda, dostają odprawę w wysokości miesięcznego wynagrodzenia, na te trzy następne miesiące starczy, ale co dalej?! Fabryka dżemów i konfitur to jedyne przedsiębiorstwo w promieniu 60 km, zresztą, w Polsce i tak nikt nie zatrudnia ludzie na moment przed emeryturą. A tu niedługo święta, urodziny starszej córki, a młodszy syn wymaga leczenia farmakologicznego. Wyjazd za granicę stanowi najlepsze rozwiązanie.

Nie ma co się dziwić, że tyle Polaków ucieka z kraju. To, co oferuje nam zagranica w porównaniu z tym, co oferuje nam nasz własny kraj, jest niesamowicie kuszące, nawet za cenę pracy zwykłego tzw. "robola".


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Agencje pracy - kilka słów prawdy

Agencje pracy - kilka słów prawdy


Autor: orson13


Przedstawiam tu kilka nie do końca jasnych sytuacji jakie zwykle spotykają nowych pracowników tymczasowych za granicą. Może nie wyglądają poważnie ale uwierzcie takie są, i sporo kosztują - nerwów i pieniędzy.


Jak wygląda praca w Holandii przekonaj się sam.Poniżej kilka istotnych informacji.
Z lewa i prawa zalewa nas lawina ofert pracy za granicą od wielu pośrednictw które proponują pracę lekką miłą i dobrze płatną, gwarantując zakwaterowanie i transport.
Jednak w konfrontacji z rzeczywistością już nie przedstawia się tak korzystnie jak opisywały to osoby rekrutujące. Kwatery są drogie a standard pozostawia wiele do życzenia. Za łóżko trzeba zapłacić około 250 euro na miesiąc (co potrącane jest z naszej pensji), za łóżko powtarzam, bo pokoje zazwyczaj są dwuosobowe o powierzchni nie większej niż 15m (+/- 500 euro kosztuje wynajem dwupokojowego mieszkania w Niemczech lub Holandii o powierzchni 50 m). Na kwaterach o niewielkim metrażu mieszka zbyt wiele osób, a zaplecze sanitarne - dla przykładu jedna kabina prysznicowa przypada nawet na 8 osób, to tylko prysznic, należy wspomnieć jeszcze o toalecie, pralce, kuchence, bo w kuchni 8 osób może się i zmieści, lecz każdy ma swoje potrzeby które musi załatwić lub zaspokoić, co nie jest łatwe w takiej grupie ludzi o różnych przyzwyczajeniach i nawykach. Często kwatery te znajdują się z dala od cywilizacji, więc pojawia się problem ot choćby zakupów, niby błahostka ale stwarzająca dość poważne utrudnienia.
W zależności od upodobań czas wolny od pracy można spędzić na wiele sposobów. Najpopularniejsze z nich bo najłatwiejsze to alkohol, narkotyki i sex, w dowolnej kolejności. Choć oficjalnie nikt tego nie potwierdzi, i w zasadzie ciężko jest zapanować nad tym zjawiskiem przy tak dużej roszadzie ludzi z różnych środowisk społecznych, którzy przyjeżdżają pracować lub się zabawić, a może spróbować jednego i drugiego. Jak wiadomo Holandia jest krajem o dużej swobodzie obyczajów, wiec oferuje szeroki wachlarz rozrywek, z których należy korzystać w umiejętny sposób, co nie zawsze się udaje zwłaszcza młodym ludziom chcącym się rozerwać.
Ale wróćmy do tematu. Wiele osób jest zadowolona że agencja zapewnia transport do i z miejsca pracy, nie zdają sobie jednak sprawy z tego że czasem trzeba się długo naczekać zanim ktoś po nas przyjedzie, bo dowóz raczej działa sprawnie, gdyż firmy angażujące pracowników z agencji wymagają aby pracownicy pojawiali się w pracy punktualnie.
Ale to nie wszystko, firma zwraca pieniądze każdemu pracownikowi za dojazdy do pracy (o ile dystans przekracza 10 km), lecz o tym agencje pracy już nie informują, i nie dość że każą sobie płacić za dowóz do pracy (co również potrącane jest z naszej pensji), to jeszcze przywłaszczają sobie tzw. zwrot kosztów dojazdu, zarabiając w ten sposób podwójnie na każdym pracowniku.
Kolejna ciekawostka, to ubezpieczenie zdrowotne, które jest obowiązkowe (koszt około 100 euro miesięcznie, potrącane z naszej pensji rzecz jasna). I tu historia się powtarza, bo mało kto wie że przy minimalnym wynagrodzeniu (a tyle zwykle płaci agencja pracy), zgodnie z holenderskim prawem pracownikowi przysługuje dofinansowanie do tegoż ubezpieczenia z urzędu skarbowego (tzw zorgtoeslag) w kwocie około +/-60 euro na miesiąc. Które również sprytna agencja pracy bierze dla siebie.
I tak to działa w dużym skrócie, i tak właśnie postępują niektóre agencje działające na rynku pracy w Holandii. A więc wybierając się do pracy za granicę lepiej nie jechać na tzw "jakoś to będzie", bo można się narazić na niepotrzebne straty i zbyteczny stres.


urokipracyzagranica.blogspot.com

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Dlaczego warto pracować za granicą

Dlaczego warto pracować za granicą


Autor: Ewa Banaszek


Po skończeniu szkoły, każdy z nas staje przed jednym z najtrudniejszych zadań w swoim życiu. Znalezienie pracy, bo o niej mowa, sprawia nam sporo kłopotów. Problem często nie leży w nas, lecz w ogromnym bezrobociu panującym w naszym Kraju. Na szczęście od 2004 roku możemy legalnie pracować poza granicami Polski.


Przed wstąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej byliśmy skazani na "widzimisie" pracodawców. Cieszyliśmy się z każdej nawet nie atrakcyjnej poniżej naszych kwalifikacji pracy. Zadajmy sobie pytanie: dlaczego mamy tracić czas na szukanie pracy w Polsce za mało płatna pracę ? Czyż nie lepiej pracować za godne pieniądze w zachodniej Europie ?

Po pierwsze praca za granica daje nam możliwości awansu społecznego. Za roczną wypłatę jesteśmy w stanie kupić sobie auto czy inne dobra, na które osoby pracujące w Polsce mogą tylko pomarzyć.

Po drugie mamy komfort psychiczny. Pomimo kryzysu, ofert pracy na zachodzie Europy było jest i będzie więcej niż w naszym kraju, który jest zacofany półwieczem komunizmu. Pracując w Anglii, Niemczech czy Holandii nie musimy się martwić, że stracimy zatrudnienie. Wręcz przeciwnie, to pracodawcy zabiegają o ręce do pracy. Wyjątkiem może być wysławiana dotychczas Irlandia, w której obecnie przeżywa regres gospodarczy. Lecz co stoi na przeszkodzie by udać się stamtąd do pobliskiej Anglii czy Holandii!

Po trzecie i chyba najważniejsze, na zachodzie jest inna kultura pracy. Tam szanują pracownika. Pomijam fakt pracy w polskich kołchozach czy dobitniej mówiąc obozach pracy, w których szefami są nasi rodacy. Czy ktoś zna zachodni kraj gdzie jest tylu rencistów co w Polsce ? Odpowiadam, nie ma takiego drugiego kraju jak nasz, gdzie pracownika wykorzystuje się do cna jego możliwości fizycznej i umysłowej.

Po czwarte poznajemy nową kulturę, krajobrazy, zwyczaje lepsze lub gorsze od naszych. To od nas zależy co przejmiemy do swojej kultury by ją wzbogacić. Na przykład praca w Niemczech daje nam samodyscyplinę, porządek. Praca w Holandii pozwala nam stać się bardziej tolerancyjnym wobec drugiego człowieka i jego potrzeb.

Po piąte praca za granicą to doskonały sposób zarobienia, odłożenia i zainwestowania pieniędzy. Zdobywając doświadczenie, język i kapitał możemy otworzyć własną działalność gospodarczą w Polsce i ciszyć się z poziomu życia ludzi pracujących poza granicami kraju.

Na koniec przestroga: Polaku pamiętaj unikaj jak ognia skupisk Poloni za granicą. Stare powiedzenie "polak Polakowi wilkiem" jest ciągle aktualne. Powyższy tekst nie został przeze mnie napisany pod wpływem opowieści osób trzecich lecz osobistych przeżyć i przemyśleń, którymi się dzielę.


praca4u

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.